Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Na poniedziałkowym spotkaniu rządu z bankierami Putin wezwał banki, gdzie większość udziałów ma państwo, aby zwiększyły sumę udzielanych kredytów w lipcu o przynajmniej 150 miliardów rubli (4,8 mld dolarów) i podobnie postąpiły także w sierpniu oraz wrześniu.

- Rząd wychodzi wam naprzeciw i bierze na siebie największe ryzyko. W zamian oczekujemy, że dzięki tej szansie banki zwiększą liczbę kredytów dla najważniejszych sektorów przemysłu i zmniejszą koszty tych pożyczek - powiedział Putin przypominając o 300 miliardach rubli (9,6 mld dolarów), które rząd przeznaczył na gwarancje kredytowe dla strategicznych sektorów gospodarki. Pieniądze te są zapisane w tegorocznym budżecie.

Wcześniej rosyjski rząd wyrażał obawy z powodu niechęci banków do udzielania kredytów m.in. firmom z branży motoryzacyjnej czy przedsiębiorstwom rolniczym. Także przedstawiciele biznesu narzekali, że otrzymanie kredytu jest niezwykle trudne w obecnych czasach.

W maju produkt krajowy brutto Rosji skurczył się o 11 proc. w porównaniu z danymi maja 2008 roku. W zeszłym tygodniu rosyjski minister gospodarki stwierdził, że będzie heroicznym osiągnięciem, jeśli Rosja zdoła na koniec roku osiągnąć spadek PKB na poziomie 6-8 proc.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.