Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
"Kijowskie jaskinie hazardu niby ucichły. Ale tylko na pierwszy rzut oka..." - napisano w dzienniku. Kasyna ożywają nocą. Nawet w dzień na miejscu jest obsługa, która co prawda zapewnia, że ich lokal nie działa. "Komsomolskaja Prawda" sugeruje jednak, że część z nich nadal pracuje.

Prawnik Ołeksandr Nikitin podkreśla, że zakazano działalności kasyn i sal z automatami do gier hazardowych. Nikt jednak nie zakazywał loterii i miejsc, gdzie można grać w pokera. Na przykład w Rosji, gra w "jednorękiego bandytę" stała się loterią - aby wziąć w niej udział trzeba kupić odpowiednie żetony i cukierki. Co więcej, odwołano tylko licencje wydawane przez Ministerstwo Finansów. Oprócz tego są lokalne pozwolenia, których nikt nie zabierał.

Zakaz działalności kasyn i sal z automatami do gry obowiązuje na Ukrainie od 1 lipca. Decyzję oficjalnie podjęto po pożarze w maju jednego z takich lokali w Dniepropietrowsku, gdzie zginęło 10 osób. Podobne zakazy wprowadzono w tym samym czasie w Rosji i Kazachstanie.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.