Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Polityk Platformy powiedział, że w ubiegłym roku, w stosunku do roku poprzedniego, fundusz wynagrodzeń w NBP wzrósł o ponad 33 miliony złotych, czyli, jak wyliczył, o mniej więcej 11 tysięcy na głowę. Andrzej Halicki uznał odpowiedź banku na swoją interpelację w tej sprawie za arogancką. Napisano w niej między innymi, że intepelacja poselska nie może być formą kontroli posłów nad działalnością NBP i jako jedyny organ uprawniony do takiej kontroli wskazano NIK.

Narodowy Bank Polski wskazał też stronę internetową banku i doroczne sprawozdanie banku centralnego jako źródło informacji, o które pyta poseł PO. Andrzej Halicki powiedział, że danych, o które mu chodzi, tam nie ma.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.