Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Agnieszka Majchrzak z UOKiK-u przypomina, że warto sprawdzić, czy dane biuro podróży działa legalnie. Najlepiej zrobić to w Urzędzie Marszałkowskim odpowiednim dla województwa, w którym mieszkamy. Ekspert radzi też, aby przed wyjazdem zapisać numer telefonu Urzędu Marszałkowskiego, który wydał zgodę na organizację wyjazdów przez dane biuro podróży. W razie bankructwa spółki, to Urząd pomoże turystom wrócić do kraju.

Jeśli podczas pobytu na wakacjach turysta postanawia, że po powrocie złoży reklamację, powinien zebrać jak najwięcej dowodów świadczących o nieprawidłowościach. Mogą to być zdjęcia lub opinie innych uczestników wycieczki. Warto też zdobyć pisemne zaświadczenie od pilota, lub rezydenta, że nieprawidłowości rzeczywiście miały miejsce. Jeśli w ciągu 30 dni od złożenia reklamacji biuro podróży się do niej nie odniesie, wówczas automatycznie jest ona uznana za uzasadnioną.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.