Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Czwarty kolejny miesiąc dodatniej dynamiki sprzedaży detalicznej - tym razem zanotowano najwyższy w tym roku poziom 5,7% - jest kolejną pozytywną informacją z gospodarki, która napłynęła w ostatnich dniach. W dużym stopniu jest efekt sezonowych wyprzedaży, które rozpoczęte jeszcze w czerwcu były z pełną mocą kontynuowane w lipcu, szczególnie w kategorii odzieży i obuwia.

Równie zaskakująca, ale pozytywna dla poziomu sprzedaży była zmiana preferencji urlopowych Polaków. Otóż w 2009 r., wobec słabego złotego, zagrożenia bezrobociem oraz istniejącej nadal w świadomości konsumentów globalnej niepewności, znaczna część naszych rodaków zdecydowała się na pozostanie w domu lub spędzenia urlopu w kraju. Stąd też prawdopodobnie pojawił się wyraźny wzrost sprzedaży żywności i napojów oraz znaczny, 8-proc., miesięczny wzrost sprzedaży w kategorii paliwa.

Kolejnym pozytywnym sygnałem jest wzrost sprzedaży dóbr trwałego użytku, z których w okresie kryzysu konsumenci rezygnują w pierwszej kolejności. To bardzo ważna wiadomość, bowiem o ile oczywiste jest, że spada sprzedaż towarów luksusowych i najdroższych np. samochodów, to już inne kategorie notują dobre wyniki, a segment mebli i sprzętu RTV i AGD kolejny raz zanotował wzrost sprzedaży w stosunku rocznym i miesięcznym. Źle nie było tym razem także na rynku motoryzacyjnym, ponieważ sprzedaż w tym segmencie spadła nieznacznie, o 5,0% r/r.

W efekcie z coraz większymi nadziejami można oczekiwać już nie tylko na piątkową publikację danych o wzroście gospodarczym Polski w II kw. 2009 r., ale również na dane za III kw. Stale utrzymująca się na dobrym poziomie konsumpcja oraz wyhamowanie spadków eksportu i produkcji przemysłowej powodują, że coraz bardzie prawdopodobne jest uzyskanie dodatniej dynamiki PKB w okresie lipiec-wrzesień 2009, na który według wcześniejszych prognoz miało przypadać apogeum kryzysu. Dziś już mało na to wskazuje i raczej pewne jest uzyskanie bardzo przyzwoitego wzrostu gospodarczego zarówno w III kw., jak i w całym 2009 roku.

Zaskakująco pozytywne dane o sprzedaży detalicznej, rosnących płacach, stabilnej sytuacji w handlu zagranicznym i poprawiającej się kondycji całej gospodarki, połączone z informacjami o bardzo wolno spadającej inflacji muszą wywrzeć duże wrażenie na RPP, która na pewno - według ekonomistów bankowych - nie zmieni poziomu stóp procentowych na trwającym właśnie posiedzeniu. Ewentualnego kolejnego cięcia stóp można oczekiwać dopiero wówczas, gdyby piątkowe dane o PKB z II kw. okazały się bardzo słabe, a jednocześnie mocno w dół zweryfikowane zostałyby dane za I kwartał. Ponieważ jednak na to się nie zanosi, to coraz bardziej prawdopodobny staje się scenariusz zakończenia okresu luzowania polityki pieniężnej i przyjęcia przez Radę neutralnego nastawienia w polityce monetarnej.

GUS podał we wtorek, że sprzedaż detaliczna wzrosła w lipcu o 6.9% m/m i o 5,7% r/r - wobec wzrostu o 0,9% w czerwcu. Eksperci ankietowani przez agencję ISB oczekiwali wzrostu lipcowej sprzedaży o 0,7%.

Najciekawsze opinie ekspertów

Monika Kurtek, BPH

"Lipiec, tj. początek III kw. 2009 r., przyniósł zaskakująco dobry wynik w zakresie sprzedaży detalicznej, nie notowany od grudnia ubiegłego roku. Niewątpliwie na wynik ten pozytywny wpływ miała m. in. kontynuacja letnich wyprzedaży (w szczególności większe oferowane obniżki cen niż w czerwcu), co widoczne jest we wzroście w kategorii 'włókno i odzież' aż o 19,6% r/r. Bardzo wysoki wzrost zanotowano także w przypadku sprzedaży żywności, napojów i wyrobów tytoniowych, co może być związane z efektem wycofania z początkiem lipca ze sprzedaży papierosów opodatkowanych starą stawką akcyzy, a wprowadzeniem papierosów z nową wyższą stawką (co podniosło ich ceny i tym samym wartość nominalną sprzedaży). Dzisiejsze dane są bardzo dobrym sygnałem z punktu widzenia kształtowania się konsumpcji w III kw., niemniej jednak nadal uważamy, że skłonność gospodarstw domowych do konsumpcji w kolejnych miesiącach uzależniona będzie od dalszego rozwoju sytuacji na rynku pracy. Na opublikowane dziś dane zwrócą zapewne uwagę członkowie RPP, gdyż są one silnym argumentem za pozostawieniem stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Ponadto jednym z kluczowych argumentów za pozostawieniem stóp bez zmian będzie dla Rady utrzymujący się wyższy od wcześniej zakładanego poziom bieżącej inflacji. RPP utrzyma stopy bez zmian nie tylko jutro, ale także do końca br. Ważnymi dla Rady będą dane dotyczące sytuacji polskiej gospodarki w II kw. 2009 r., a te opublikowane zostaną dopiero w piątek" - ekonomistka Banku BPH Monika Kurtek.

Agnieszka Decewicz, Pekao SA

"Dynamiczny wzrost sprzedaży detalicznej w lipcu wynikał tak ze zwiększonych zakupów artykułów szkolnych, jak i większych wydatków na dobra trwałego użytku (RTV, AGD) oraz na odzież, obuwie związanych z okresem wakacyjnych przecen. Dane te są optymistyczne z punktu widzenia perspektyw popytu konsumpcyjnego w III kwartale. Niemniej jednak niepewność związana z sytuacją na rynku pracy będzie powodowała ograniczanie konsumpcji w kolejnych kwartałach. Z punktu widzenia stop procentowych, dane te nie zmieniają naszych oczekiwań odnośnie jutrzejszej decyzji RPP, wspierając również nasz bazowy scenariusz, że stopy pozostaną na niezmienionym poziomie do końca roku" - ekonomistka Banku Pekao SA Agnieszka Decewicz.

Grzegorz Maliszewski, Bank Millennium

"Na możliwość lepszych od oczekiwań danych wskazywała informacja o realizacji budżetu, gdzie wykonanie wpływów z podatków pośrednich okazało się wyraźnie lepsze niż w poprzednich miesiącach. Wyższy niż zakładano wzrost to w głównej mierze efekt wyższej sprzedaży żywności oraz pozostałej sprzedaży detalicznej prowadzonej w niewyspecjalizowanych sklepach, która również w dużym zakresie obejmuje sprzedaż żywności. Ich roczna dynamika przyspieszyła w lipcu do odpowiednio 11,9% i 22,4% z 2,7% i 18,4% w czerwcu. Być może jest to związane z faktem, iż w tym roku większa niż w latach poprzednich część polskiego społeczeństwa zdecydowała się na spędzenie urlopu w kraju, a nie za granicą, ponieważ osłabienie złotego oraz niepewna sytuacja na rynku pracy zniechęciły część Polaków do dalekich podróży. W rezultacie przełożyło się to na wyższą konsumpcję żywności w kraju. Tezę tę może również wzmacniać wyższa sprzedaż paliw, która w lipcu wzrosła o 8,0% r/r. Tendencje w pozostałych komponentach sprzedaży detalicznej nie odbiegały istotnie od trendów w poprzednich miesiącach. W przypadku sprzedaży samochodów następowało dalsze stopniowe wyhamowywanie spadków (-5,0% r/r), zaś w przypadku sprzedaży odzieży, obuwia i farmaceutyków nastąpiło nieznacznie przyspieszenie wzrostów. Jeśli nasze rozumowanie jest słuszne, to w sierpniu wyniki sprzedaży detalicznej powinny być równie pozytywne, co by oznaczało, że trzeci kwartał nie powinien przynieść pogorszenia sytuacji w zakresie konsumpcji prywatnej, co powinno korzystnie wpłynąć na wyniki wzrostu gospodarczego. Utwierdza nas to w przekonaniu, że polska gospodarka uniknie recesji i ujemnej dynamiki PKB w tym roku. W dalszym jednak ciągu utrzymuje się ryzyko dla konsumpcji prywatnej w kolejnych kwartałach, ponieważ pogorszenie sytuacji na rynku pracy i wzrost bezrobocia mogą ograniczać skłonność gospodarstw domowych do konsumpcji. Dane te utwierdzają nas w przekonaniu, że RPP zakończyła już cykl luzowania polityki monetarnej i obniżka stóp procentowych w czerwcu była ostatnią w cyklu. Kolejnym ruchem będą w naszej ocenie podwyżki stóp, które mogłyby nastąpić w drugiej połowie przyszłego roku" - ekonomista Banku Millennium Grzegorz Maliszewski.

Dariusz Winek, BGŻ

"Tak dobre dane o sprzedaży detalicznej w lipcu były okazały się dużym zaskoczeniem. Prognozy oscylowały wokół wzrostów na poziomie 0,3-2,0% r/r z medianą na poziomie 0,7% r/r. Choć, liczona w cenach stałych dynamika sprzedaży wyniosła 3,6% r/r (wzrost deflatora w lipcu do 2,0% r/r z 1,6% r/r w czerwcu), to jest to i tak pierwszy dodatni odczyt od stycznia br. Dynamika sprzedaży w lipcu w relacji rocznej, zarówno w cenach stałych i jak i bieżących, jest - jak do tej pory - najwyższa od początku roku. Analizując dane o sprzedaży w cenach stałych widać, że przełamanie trendu spadkowego ma miejsce w przypadku sprzedaży pojazdów samochodowych i motocykli. Może to jednak być związane z zakupami aut w polskich salonach przez obcokrajowców. W pozostałych kategoriach ciężko jeszcze mówić o jednoznacznym trendzie wzrostowym, ale najsilniejszy wzrost indeksów dynamiki rocznej odnotowano w lipcu w sprzedaży żywności, napojów i wyrobów tytoniowych, w kategorii prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach, czy też w sprzedaży włókien, odzieży i obuwia. Dane o sprzedaży wraz z danymi o wynagrodzeniach stanowią też silny argument za utrzymaniem stóp procentowych bez zmian na obecnym posiedzeniu RPP. Jeżeli dane za kolejne miesiące potwierdzą optymizm wynikający z lipcowych danych o sprzedaży detalicznej, będzie to oznaczało stopniową odbudowę popytu konsumpcyjnego i zamknięcie furtki do dalszej redukcji stóp procentowych. Przy czym ze względu na oczekiwany dalszy spadek zatrudnienia, ożywienie popytu konsumpcyjnego będzie zapewne powolne. Na pewno optymizm konsumentów poprawiają wzrosty indeksów giełdowych zwiększające pozapłacowe dochody gospodarstw domowych. Dodatkowym stymulatorem popytu może być też stopniowa aprecjacja złotego, która zmniejsza wysokość zadłużenia nominowanego w walutach obcych i miesięczne koszty jego obsługi" - główny ekonomista banku BGŻ Dariusz Winek.

Tomasz Kaczor, BGK

"Duża niespodzianka w handlu, obroty rosną jak na drożdżach. Gwałtowną poprawę zaobserwowaliśmy w trzech kategoriach: żywność, odzież oraz prasa, książki i pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach. W pozostałych grupach dynamika sprzedaży pozostała na poziomie zbliżonym do poprzedniego miesiąca, niewielki spadek dynamiki zanotowano tylko w jednej - wyposażenie mieszkań. Sprzedaż spada tylko w dwóch grupach związanych z transportem, sprzedano mniej niż przed rokiem samochodów i paliw. Dzisiejsze dane wyraźnie zmniejszają szanse na kolejną obniżkę stóp - patrząc na wyniki sprzedaży, konsumpcja w trzecim kwartale jest nadal mocną siłą napędową. Choć stosunkowo słabo wypada sprzedaż dóbr o trwałym charakterze, co sugeruje niepewność konsumentów i może pozostawiać wątpliwości co do trwałości ożywienia w handlu, to jednak perspektywy są dobre: wyniki współgrają z polepszającymi się ocenami koniunktury przez handlowców. Przy tak dobrych danych o obniżkę stóp także we wrześniu będzie trudno i może się okazać, że czerwcowe cięcie było ostatnim w cyklu" - główny ekonomista BGK Tomasz Kaczor.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.