Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Pierwsze firmy zaczynają promocje, ale to dopiero wstęp do jesiennych spadków cen. Promocje to m.in. wynik słabszego euro. Na to jakie auta będzie można kupić taniej ma też wpływ zakończenie programu dopłat do nowych samochodów w Niemczech. Nasi zachodni sąsiedzi wykupywali głównie małe auta, dlatego nie ma co liczyć, że dilerzy będą mieli pełne parkingi takich aut, co oznaczałoby obniżki.

Na przykład promocje Kia dotyczą głównie dużych aut. Sięgają nawet 13,8 tys. zł w przypadku carens czy 4,6 tys. zł dla sportage -

wylicza "Gazeta Prawna". Do tej obniżki można dostać pakiet ubezpieczeń w Allianz lub PZU za 2,5 tys. zł. Ale promocja na najlepiej sprzedającego się ceed'a wynosi tylko 2 tys. zł plus pakiet ubezpieczeń.

Dla nowego seata ibiza obniżki są symboliczne - 1-2,5 tys. zł - w zależności od wersji.

Citroen w ramach akcji 900 samochodów na 90-lecie daje 5 lat gwarancji na tyle aut ze swoich salonów.

Generalnie producenci wolą bonusy niż premie cenowe np. pakiety ubezpieczeń, pakiety wyposażenia.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.