Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Projekt przyszłorocznego budżetu przewiduje, że środki, które są zgromadzone w Funduszu Rezerwy Demograficznej trafią do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Wiesława Taranowska zaznaczyła, że nie takie było przeznaczenie środków zapisanych na koncie Funduszu Rezerwy Demograficznej. Wyjaśniła, że środki te miały gwarantować bezpieczeństwo wypłat przyszłych emerytur, a nie łatać niedobory budżetu.

Według Wiesławy Taranowskiej sytuacja finansowa państwa nie jest aż tak tragiczna, by zabierać pieniądze z Funduszu Dodała, że obecnie nie mamy niżu demograficznego a demograficzny wyż, który opuszcza rynek pracy nie jest wielkim problemem, gdyż mamy prawie 2 miliony bezrobotnych. Wystarczy więc dać ludziom pracę a poza tym zająć się czarnym rynkiem pracy, by pieniądze wpływały do budżetu.

Na koncie Funduszu Rezerwy Demograficznej jest obecnie 6,4 miliarda złotych, w tym 4,9 miliarda w obligacjach i bonach skarbowych, reszta w lokatach i w akcjach.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.