Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Przewodniczący wielkopolskiej Solidarności Jarosław Lange zapowiada, że manifestacja, tak jak protest w Czerwcu '56 roku, zacznie się na terenie fabryki. Manifestanci przejdą tą samą historyczną trasą do centrum miasta.

Związkowcy chcą zaapelować do rządu Donalda Tuska o podjęcie konkretnych działań. Chodzi między innymi o zahamowanie zwolnień i zagwarantowanie środków na odprawy i zaległe wypłaty. Swoje żądania przekażą na ręce wojewody wielkopolskiego Piotra Florka.

Jak pisała ?GW? zdaniem zarządu H. Cegielski Poznań SA zwolnienia są niezbędne. Firma w kryzysie nie ma zamówień, zaczyna jej już brakować pieniędzy nawet na bieżące funkcjonowanie. We wrześniu i październiku nawet zaliczki zostały wstrzymane.

Poznańskie zakłady imienia Hipolita Cegielskiego to przede wszystkim główna fabryka silników okrętowych. Ze względu na kryzys w przemyśle stoczniowym w Cegielskim straciło pracę około pięćset osób. Zdaniem związkowców, szykują się następne zwolnienia, tym razem w spółkach - córkach HCP. Cegielski to też fabryka, której robotnicy w Czerwcu' 56 roku, jako pierwsi upomnieli się u władz PRL - u o wolność, prawo i chleb.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.