Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
W lutym wszedł w życie program pomocy dla przemysłu motoryzacyjnego, którego głównym punktem były zniżki dla kupujących auta z silnikami najnowszej generacji, gwarantującymi mniejsze zanieczyszczenie środowiska. Fiat wyłożył już na ten cel do tej pory sumę 400 milionów euro; system ma obowiązywać do końca listopada. O jak najszybszy zwrot tej sumy zwrócił się do włoskich władz dyrektor generalny Fiata, Sergio Marchionne. Wyraził on zdumienie, że rząd nie zorganizował tego mechanizmu inaczej, jak na przykład w Niemczech czy we Francji, gdzie producenci pojazdów dostają od państwa pieniądze na zniżki z góry. W rezultacie tej sytuacji, dodał Marchionne, sprzedajemy nasze samochody poniżej kosztów, co zaczyna być absurdalne.

Dzięki systemowi zniżek Fiat poprawił swoją sytuację we Włoszech: należy do niego już 33 procent tutejszego rynku.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.