Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Rozporządzenie zakłada między innymi, że w sytuacji, gdy dostawy gazu ziemnego się zmniejszą, Komisja może wprowadzić stan nadzwyczajny. Jest jednak jeden warunek - stan nadzwyczajny może zostać ogłoszony dla szczególnie dotkniętych regionów geograficznych obejmujących więcej niż jedno państwo członkowskie. Oznacza to, że gdyby Rosja odcięła gaz tylko Polsce, to Komisja może nie zareagować.

Poważne kontrowersje budzi też zapis nakazujący państwom członkowskim, by te przekazywały Komisji Europejskiej teksty swoich umów na dostawę gazu. Problem w tym, że to mogłoby oznaczać złamanie tajemnicy handlowej.

Eurodeputowani mają czas na wprowadzenie swoich poprawek do rozporządzenia do 9 grudnia. Do głosowanie w sesji plenarnej może dojść w połowie marca. Polscy eurodeputowani chcą zmienić kontrowersyjne przepisy, ale deputowani z innych państw próbują jeszcze je osłabić.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.