Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
W dokumencie zawarto również stwierdzenie, że o sile naszego eksportu świadczy jego zróżnicowanie przez co nasza gospodarka nie jest zakładnikiem koniunktury w poszczególnych branżach.

Eksperci ostrzegają, że zarówno w tym roku, jak i w następnym coraz więcej firm w Niemczech będzie tracić płynność finansową. Ma to związek z załamaniem niemieckiego eksportu oraz zmniejszeniem wydatków inwestycyjnych. Ekonomiści zwracają jednak uwagę, że za tymi trendami nie idzie spadek wewnętrznej konsumpcji, jednak w następnym roku sytuacja zacznie się zmieniać. Euler Hermes ostrzega, że może to wpłynąć na sytuację finansową firm wysyłających swoje produkty do niemieckich odbiorców. Według raportu spadek eksportu naszego sąsiada, będzie łączyć się automatycznie ze stratami finansowymi polskich producentów, którzy mogą nie otrzymywać zapłaty za swoje produkty.

Niemcy są naszym największym partnerem handlowym. W okresie od stycznia do września wartość produktów wysyłanych do tego kraju stanowił ponad 26 procent całego eksportu.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.