Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
"Dziennik Gazeta Prawna" wyjaśnia, że - zgodnie z kontraktem jamalskim - w tym roku nie będziemy mieli możliwości dodatkowego zakupu surowca, nieprzekraczającego 10 procent ilości zapisanej w umowie.

Niedobory gazu mogą być tak duże, że PGNiG może być zmuszone do zakręcenia kurka nie tylko zakładom azotowym, chemicznym i petrochemicznym, ale również mniejszym odbiorcom przemysłowym. To czarny scenariusz, ale prawdopodobny - uważa "Dziennik Gazeta Prawna" zastrzegając, że klienci indywidualni nie muszą się raczej obawiać.

Problem mogłoby rozwiązać podpisanie aneksu do kontraktu jamalskiego. Obie strony poróżniła jednak kwestia EuRoPolGazu. Polska chce, by spółka zarabiała na tranzycie gazu przez nasze terytorium. Tak się jednak nie dzieje, ponieważ Rosjanie w ostatnich 3 latach opłatę za tranzyt obliczali według własnych, niższych wyliczeń. W efekcie dług Gazpromu wobec EuRoPolGazu sięgnął 350 milionów dolarów.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.