Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
"Rzeczpospolita" pisze o raporcie na temat efektywności pracy opracowanego przez Conference Board, amerykańską organizację zrzeszającą największych pracodawców w USA. Czytamy w nim, że Polska w kategorii wydajności pracy została nazwana "gwiazdą regionu". W całej UE tylko w Hiszpanii efektywność wzrosła więcej niż w Polsce. Miało to jednak związek z ogromnym wzrostem bezrobocia, które pod koniec 2009 r. sięgnęło tam 19,4 proc.

Za wzrostem wydajności w Polsce nie stoją tak dramatyczne przyczyny. Autorzy raportu zwracają uwagę, że w naszym kraju nawet w najtrudniejszym momencie kryzysu udało się utrzymać i wzrost PKB, i wydajności. Natomiast spadek zatrudnienia - zdaniem Conference Board - był przede wszystkim wynikiem trwającego procesu przeprowadzania reform strukturalnych. Organizacja ta potwierdza prognozy dotyczące wzrostu PKB w Polsce w tym roku na 2,5 proc., z zastrzeżeniem jednak, że może się okazać, iż zwiększenie PKB nie przyniesie nowych miejsc pracy, a tylko kolejny wzrost wydajności zatrudnionych pracowników. Przy tym Polska w najbliższych latach ma szanse stać się liderem rosnącej wydajności w całym regionie, która ma szanse okazać się większa w tym roku od zeszłorocznej o 3,6 proc.

- Dobry wynik Polski w rankingu efektywności trzeba odczytywać bardzo pozytywnie. Pod tym względem sytuacja Polski przypomina tę w krajach azjatyckich niż w jej własnym regionie czy całej Europie - komentuje Michał Zdziarski, dyrektor Conference Board Polska dodając, że wszystkie pozostałe kraje Europy Środkowej zanotowały znacznie gorsze wyniki.

Generalnie w 2009 roku według Conference Board wydajność pracowników na całym świecie zmalała w skali roku o 1 proc. Liderem światowej wydajności w tym roku pozostaną Chiny, gdzie wzrost wydajności pracy sięgnie 8 proc.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.