Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
- Najbardziej dotkliwe jest dla nas osłabienie walut w Europie Środkowej i Wschodniej - powiedział Laurent Freixe, odpowiedzialny w Nestle za rozwój działalności na Starym Kontynencie. Według niego ponad 60 proc. produkcji Nestle powstaje w lokalnych fabrykach (w Polsce w ośmiu fabrykach Nestle pracuje 4,9 tys. osób), jednak gigant "do pewnego stopnia polega na imporcie", gdyż sprowadza zza granicy np. opakowania, za które płaci m.in. w euro.

Zeszłoroczne przychody Nestle Polska wyniosły 2,19 mld zł i były o 11 proc. wyższe niż w 2007 r. (skonsolidowane przychody grupy Nestle w Polsce sięgnęły 3,1 mld zł). Daje to ok. 1 proc. globalnych wpływów koncernu i ok. 3 proc. przychodów z działalności w Europie. Zysk netto spadł o ponad 25 proc. do 138,3 mln zł wobec 186,2 mln zł.

Motorem wzrostu Nestle w Polsce był dział produktów kulinarnych, w którym dominują zakłady Winiary przejęte przez koncern w 14 lat temu.

Leszek Wencel, prezes Nestle Polska spodziewa się, że w tym roku rynek żywności odnotuje "niski jednocyfrowy wzrost".

- Podobnie będą rosły nasze przychody - ujawnił i dodał, że oszczędzanie na zakupach, do którego uciekają się dotknięci słabą złotówką Polacy na razie nie dotknęło branży dóbr szybko zbywalnych. - Wraz detalistami obserwujemy zmiany w koszykach zakupowych, ale nie sa one wielkie. Ludzie oszczędzają raczej na restauracjach i dobrach luksusowych, a biorąc pod uwagę nasze produkty jesteśmy w dużo lepszej sytuacji niż np. przemysł samochodowy - zaznaczył szef Nestle Polska. Zdaniem Laurenta Freixe'a konsumenci zaczynają oszczędzać przede wszystkim na produktach średniej kategorii cenowej, podczas gdy najtańsze i najdroższe marki są mniej podatne na spowolnienie. - Podejmując decyzję zakupowe w trudnych czasach ludzie bardziej starannie prześwietlają jakość w relacji do ceny produktu - dodaje Wencel. W przypadku Nestle do średniej półki produktów należą m.in. płatki Nesquick oraz kawa Nescafe, do której należy ponad 37 proc. polskiego rynku kawy rozpuszczalnej.

Według szacunków krakowskiej firmy PMR Publications w zeszłym roku rynek spożywczy w Polsce był wart 217,4 mld zł, co daje wzrost na poziomie 6,4 proc. wobec 2007 r. W tym roku wzrost ma zwolnić do 3,4 proc., wartość rynku zatrzymać się na poziomie 224,7 mld zł.

Menedżerowie Nestle zapewniają, że koncern na razie nie zamierza zmniejszać w Polsce zatrudnienia ani wydatków na reklamę i marketing. W tym roku Nestle Polska chce przeznaczyć na inwestycje ok. 70 mln zł, głównie na rozbudowę i modernizację swoich zakładów w Kaliszu oraz Kargowej (w woj. lubuskiem). - Na zbliżonym poziomie nasze wydatki inwestycyjne były również w zeszłym roku - mówi Małgorzata Szlendak, rzeczniczka spółki.

Szwajcarski koncern Nestle jest największym producent żywności na świecie. Jego zeszłoroczne przychody sięgnęły 109,9 mld franków szwajcarskich (wzrost 2,2 proc.), a zysk netto - 18 mld franków (wzrost o 69 proc.). Nestle jest właścicielem koncernu kosmetycznego L'Oreal.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.