Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Wyremontowana za 400 mln zł trasa S7 miała zapewnić szybkie i bezpieczne połączenie Warszawy z Radomiem. Teraz okazuje się, że oddana półtora roku temu droga może zagrażać bezpieczeństwu.

Wszystko z powodu pęknięć i nierówności nawierzchni na odcinku 15 - km między Białobrzegami, a Jedlińskiem koło Radomia. Jak podaje serwis internetowy radia RMF FM kontrola drogowców wykazała, że oprócz pęknięć nawierzchnia na zakrętach ma zbyt małą przyczepność.

Ponieważ stan jezdni może zagrażać bezpieczeństwu kierowców niewykluczone, że sprawą zainteresuje się prokuratura. Niewykluczone, że trasę trzeba będzie rozebrać i zbudować od początku.

Kto jest winien zaniedbaniom? Prawdopodobnie odpowiada za to lokalny oddział GDDKiA. Dyrekcja z Warszawy bije się w pierś i zapowiada dokładne kontrole wszystkich prowadzonych inwestycji.

Według RMF FM kłopoty z fatalnym wykonywaniem nowych tras mogą dotyczyć wielu inwestycji budowanych w ostatnich dwóch latach.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.