Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
W ciągu ostatnich tygodni w salonach pojawiły się upusty niemal na wszystkie modele oferowane przez sprzedawców aut w Polsce.

Tak duże promocje są zaskakujące. Pojawiły się przy niesprzyjającym takiej promocji spadku kursu złotego wobec euro. Osłabienie naszej waluty powinno skutkować raczej wzrostem cen - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Według ekspertów do takich promocji sprzedawców aut zmusza sytuacja na rynku.

Wstępne szacunki podają, że w ubiegłym miesiącu sprzedano mniej niż 25 tys. nowych samochodów osobowych. To co najmniej 300 sztuk mniej niż w kwietniu i w maju zeszłego roku.

Zgodnie z czarnym scenariuszem w tym roku nabywców znajdzie 280-285 tys. nowych aut osobowych. To o 35-40 tys. mniej niż rok temu.

W tym roku promocjom przewodzi Toyota. Ale japońskiej marce kroku chcą dotrzymać także Fiat i Volkswagen.

Promocje, które pojawiły się w ostatnim czasie, są efektem wcześniejszych ustaleń z producentami - twierdzi Jerzy Krężlewski, dyrektor marketingu i PR Kulczyk Tradex.

Fiat czy też koreańskie marki jak Kia lub Hyundai do upustów dodają też promocyjne ubezpieczenie, leasing, a nawet kredyt. Jednak eksperci zastrzegają, że o atrakcyjne produkty finansowe jest coraz trudniej.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.