Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Od jesieni 2008 r., spadła liczba kryzysu. socjolodzy mówią już o kredytowych małżeństwach, gdzie wspólna hipoteka łączy bardziej niż świadectwo ślubu. W Polsce istniało blisko 9 mln małżeństw, czyli o 20 tys. więcej niż jeszcze rok wcześniej. I coraz mniej się z nich rozpada.

- Osoby w małżeństwie nie boją się tak bardzo utraty pracy, bo mają wsparcie w małżonku - tłumaczy Martyna Kawińska, współautorka badań przeprowadzonych na UKSW.

Jednak kryzys poza spadkiem liczby rozwodów sprzyja też luźnym związkom. W miastach już co czwarte dziecko rodzi się w związku nieformalnym, na wsi co szóste - wynika z raportu GUS. Popularność wolnych związków to coraz częściej jest to konieczność ekonomiczna i dowód na to, że system przyznawania zasiłków preferuje osoby mieszkające samotnie - pisze "Rzeczpospolita". Stąd nagły wysyp konkubinatów - Najwięcej jest ich tam, gdzie największe bezrobocie - mówi Piotr Szukalski, demograf.

Jak wynika z badań CBOS oraz Pentora, kończy się pokolenie, które stawiało na robienie kariery kosztem rodziny - Liczy się dobra pensja, ale także zrównoważone życie rodzinne - mówi Martyna Kawińska

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.