Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Gazeta zwraca uwagę, że jeśli w drugiej połowie roku będzie ich tak dużo, to w całym 2010 roku ich łączna liczba może przekroczyć rekordowy poziom 3 tysięcy 600 skarg odnotowanych w ubiegłym roku.

"Rzeczpospolita" pisze, że najwięcej zażaleń na banki dotyczy problemów ze spłatą kredytów hipotecznych. Połowa z nich została rozstrzygnięta na korzyść klientów. Skargi dotyczą zawyżonych prowizji, oprocentowania, problemów z odzyskaniem nadpłaconego ubezpieczenia, uciążliwych form windykacji czy problemów z obsługą kart kredytowych.

Brak wiedzy finansowej i prawnej powoduje, że zwykły klient stoi na słabszej pozycji w relacjach z bankiem. Na szczęście - pisze "Rzeczpospolita" - by zyskać przewagę w sporach z instytucjami finansowymi coraz częściej klienci organizują się w grupy, tworząc portale społecznościowe czy fora internetowe.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.