Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Jacek Wszoła, mistrz olimpijski w skoku wzwyż, Ireneusz Wesołowski, rekordzista Polski w skoku wzwyż oraz Stefan Tatarek, były kanclerz Business Centre Club. To oni w 1999 r. założyli znaną ogólnopolską sieć klubów fitness Gymnasion. Do spółki dołączył później Mariusz Czerkawski, najlepszy polski hokeista, gracz ligi NHL. Z takimi gwiazdami w składzie sukces wydawał się gwarantowany. W IV kw. 2007 r. spółka miała wejść na parkiet i poprosić o pieniądze na dalszy rozwój - pisze "Puls Biznesu".

Kryzys pokrzyżował plany, ale spółkę finansował przez dłuższy czas fundusz Totmes. Niestety, pieniądze w końcu się skończyły, a spółka zaczęła mieć problemy. Na skutki nie trzeba było długo czekać. Latem tego roku zamknięto kolejne kluby. Dlaczego? Bo Gymnasion nie płaci czynszu. Z tego powodu klubowi wypowiedziano umowy w warszawskich centrach handlowych Targówek i Reduta. W ten czwartek ma zostać zamknięty klub w siedzibie Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

- Przeinwestowaliśmy. Był okres, kiedy w ciągu kilkunastu miesięcy otworzylismy kilkanaście klubów. Okazało się, że za dużo na raz. Nie do końca było to chyba przemyślane - przyznaje Mariusz Czerkawski.

Nowy szef, Adam Szczepanik zapewnia, że w planach nie ma zakończenia działalności.

- W planach jest dokapitalizowanie spółki. Akcje nowej emisji ma objąć zewnętrzny inwestor - mówi Mariusz Czerkawski

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.