Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Po załamaniu się amerykańskiego systemu finansowego i upadku banku Lehman Brothers USA zdecydowały się wpompować w banki 700 mld dol. Ostatnio prezydent Barack Obama zapowiedział przeprowadzenie narodowego programu budowy i modernizacji systemu transportowego za 50 mld dol.

Zdaniem wielu ekonomistów bank rezerwy federalnej, którego szefem jest Ben Bernanke de facto drukuje pieniądze, a amerykanie w zbyt dużym stopniu żyją na kredyt. Jarosław Romanowski, dyrektor generalny ds. handlu KGHM na łamach "Pulsu Biznesu" krytykuje ten stan rzeczy. "Drukowanie pieniądza i życie na kredyt w celu pobudzenia gospodarki przypomina lata 70. w Polsce, a Ben Bernanke przypomina Edwarda Gierka. "Gierkowska dekada" była również finansowana kredytem, lecz na koniec przyniosła głębokie, wieloaspektowe załamanie gospodarcze" - przestrzega Romanowski.

Ostatnio z USA płyną lepsze od oczekiwanych dane makroekonomiczne - PKB w II kwartale wzrósł o 5 proc., poprawia się też koniunktur w przemyśle. Jednak zdaniem Romanowskiego USA będą potrzebować kolejnych programów stymulacyjnych.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.