Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Minister gospodarki Georgy Matolcy podkreślił, że propozycja ustawy budżetowej opiera się na 26-punktowym planie ożywienia gospodarki bez pomocy Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Ustawa budżetowa zakłada 3 proc. wzrost gospodarki i ponad 3 proc. wzrost inflacji. Zdaniem ministra gospodarki, najbardziej rewolucyjnym pomysłem rządu jest wprowadzenie 16 proc. podatku liniowego dla obywateli.

Georgy Matolcy przypomniał, ze rząd uzyska brakujące pieniądze, opodatkowując kilka sektorów gospodarczych, które zapłacą solidarnie "podatek antykryzysowy". "Sektor telekomunikacji, firmy energetyczne oraz duże sieci sprzedaży detalicznej będą płacić przez trzy lata ponad 600 mln euro rocznie. Podobny podatek zapłaci sektor bankowy" - powiedział.

Minister gospodarki zapowiedział również wstrzymanie do końca 2011 roku transferów pieniędzy z państwowego systemu ubezpieczeń społecznych do prywatnych funduszy emerytalnych. Całość składki będzie trafiać do kasy państwowej. Rząd zakłada również poważną redukcję stanowisk w sferze budżetowej - o 30 tysięcy miejsc.

Węgierskie Zgromadzenie Narodowe rozpocznie debatę w sprawie budżetu w połowie listopada. Głosowanie przewidziano na 7 grudnia.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.