Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Prezes jednej z firm podwykonawczych ocenia na łamach dziennika, że są opóźnienia, których już nie uda się nadrobić. Jego zdaniem przy dobrej woli wszystkich stron i maksymalnym sprężeniu stadion może być oddany do użytku przed 30 czerwca, ale część robót na pewno będzie skończona po tym terminie, realnie do końca 2011 roku.

Zdaniem gazety jedne z najpoważniejszych opóźnień dotyczą instalacji elektrycznych i sanitarnych. 'Puls Biznesu" tłumaczy, że warte ponad 200 milionów złotych instalacje miały być oddane do końca lutego tego roku, tymczasem wykonujący je podwykonawcy pracują pełną parą i wcale nie widać końca ich robót. Według dziennika duża część problemów wynika z faktu, że dopiero w sierpniu 2010 roku minister sportu zdecydował, że to Narodowe Centrum Sportu będzie operatorem stadionu.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.