Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Walka pomiędzy korporacjami nie rozgrywa się wyłącznie na sklepowych półkach. W tym roku oba koncerny mają zamiar wypłacić swoim akcjonariuszom o siedem procent wyższą dywidendę niż w ubiegłym roku. Takie działania to dopiero początek w walce o klientów i akcjonariuszy.

Obecny rok na razie nie jest korzystny dla Coca-Coli. Notowania akcji koncernu na giełdzie w Nowym Jorku przeważnie są na minusie, podczas gdy Pepsico odnotowuje wzrosty. W zeszłym roku sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. To Coca-Cola mogła poszczycić się ponad 15-proc. wzrostem wartości, przy tylko 6-proc. wzroście swojego rywala. Mimo słabszych notowań w pierwszej połowie tego roku analitycy prognozują większe zyski obu koncernów.

Coca-Cola nie kryje, że w globalnej wojnie chce wygrać z Pepsico. Jej głównym celem jest zwiększenie udziałów na Dalekim Wschodzie. Tylko w pierwszym kwartale tego roku grupa zwiększyła sprzedaż w Chinach o 14 proc. Teraz prezes Muhtar Kent chce zainwestować 2 mld dol. w zwiększenie produkcji w Państwie Środka. Koncern prowadzi również rozmowy dotyczące możliwości notowania na rynku akcji w Szanghaju.

Pepsico z kolei rozwija się bardzo szybko w Rosji. Koncern przejął w styczniu za ponad 4 mld dol. firmę Wimm-Bill-Dann - jednego z największych producentów wyrobów mleczarskich w Rosji. Przez ten ruch koncern Pepsico ma zamiar nie tylko zdobywać zyski ze sprzedaży swoich napojów gazowanych, ale także zwiększyć udział w segmencie spożywczym. Sprzedaż mają zwiększyć także inne produkty firmowane przez największe marki spod znaku PepsiCo: chipsy of Frito-Lay (marki takie jak Lay's, Cheetos, Ruffles), a także płatki owsiane marki Quaker. Mimo rosnących cen produktów spożywczych koncern liczy na duży wzrost swoich udziałów w rynku rosyjskim. Do marca przyszłego roku Pepsico chce uzyskać wzrost na rynku akcji od siedmiu do ośmiu procent.

Wielu analityków prognozuje jeszcze większe zyski koncernu Pepsico. Barclays Capital, Credit Suisse czy UBS prognozują wzrost cen akcji do 85 dol. za akcję (obecnie jedna kosztuje niecałe 70 dol.) w ciągu najbliższego roku. Oznaczałoby to wzrost wartości o 22 proc. Tak dobre prognozy analitycy tłumaczą długoterminową, stabilną sytuacją koncernu i stałymi wysokimi zyskami.

Jednak większość analityków prognozuje równie optymistyczne wyniki dla Coca-Coli. Dzięki silnej marce i globalnemu uznaniu koncern posiada wysoką stabilność przychodów i zysków. - Ścieżka sprzedaży i zysku Coca-Coli pozostaje nienaruszona - mówi Krystyna Nowak z Raiffeisen Banku. W ostatnim rankingu najcenniejszych marek świata Coca-Cola znalazła się na 6. miejscu, a Pepsi - 63. Koncern Coca-Cola wyceniany jest na 73,7 mld dol. Samych wolnych środków na dodatkowe inwestycje Coca-Cola posiada ponad 12 mld dol.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.