Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Dla miasta takiego jak Płock małe i średnie firmy to też bardzo ważna sprawa. Owszem, marzymy o wielkim zakładzie, najlepiej z obcym kapitałem, który dałby pracę setkom ludzi. Ale jak mówił "Wyborczej" prezes Płockiego Parku Przemysłowo-Technologicznego Zbigniew Bednarski, niesie to za sobą ryzyko. W razie załamania się gospodarki, kryzysu, likwidacja wielkiego zakładu powoduje zwolnienia tych setek pracowników, którzy w takiej masie będą mieli problemy ze znalezieniem kolejnej posady.

Niewielka, a inwestuje z rozmachem

Niedawno pisaliśmy o zainteresowaniu inwestorów Płockiem. Ratusz zachęca ich do lokowaniu swoich biznesów w naszym mieście, pomaga w załatwieniu formalności i gruntu pod ich zakłady. Jedna z takich firm, o której też już wspominaliśmy, jest z branży gazów technicznych. Właściciel na tym etapie nie chce jeszcze zdradzać szczegółów, ale opowiedział nam, co zamierza zbudować w Płocku. Potrzebuje działki o pow. ok. 6,5 ha. Chce na niej ulokować magazyny LPG. Oczywiście - jak zapewnia - ze wszystkimi strefami i standardami bezpieczeństwa dla takiej inwestycji. Dodatkowo deklaruje, że będzie to inwestycja proekologiczna, dlatego już stara się o dotację na budowę farmy fotowoltaicznej, która niemal w całości zaspokoi zapotrzebowanie na energię elektryczną. Jej nadwyżki będą sprzedawane.

- Co prawda przyglądamy się także kilku innym lokalizacjom w Polsce, ale przyznajemy, że Płock bardzo by nam odpowiadał - mówią w zarządzie firmy. - Wszystko powinno się rozstrzygnąć najpóźniej we wrześniu i jeśli zostaniemy w tym mieście, to w roku 2018 budowa magazynów i farmy powinna się już zakończyć.

Dodajmy, że jest to właśnie mała firma, docelowo da pracę ponad 30 osobom. Ale nie tylko, bo przy budowie zakładu chce ona postawić na lokalnych wykonawców.

Europa stoi MSP

MSP - ten skrót oznacza mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa. W Unii Europejskiej to właśnie one stanowią o sukcesie gospodarczym. Portal Een.org.pl podaje: "Aż 99 proc. firm w Unii to przedsiębiorstwa sektora MSP. To właśnie w mikro, małych i średnich firmach zatrudnione są 2 na 3 osoby pracujące w sektorze prywatnym. Tym samym MSP wytwarzają ponad połowę wartości dodanej w całej Unii Europejskiej. Poza tym trzeba podkreślić, że to właśnie ten sektor jest kręgosłupem unijnej gospodarki, gdyż to właśnie jemu zawdzięczamy dobrobyt oraz wzrost gospodarczy Wspólnoty. Nie można przy tym nie wspomnieć o roli, jaką MSP odgrywają w dziedzinie innowacji oraz w zakresie działalności badawczo-rozwojowej".

Autor tego artykułu pisze dalej, że firmy mikro, czyli zatrudniające do 9 pracowników, stanowią aż 90 proc. sektora MSP. I że w UE każde z mikroprzedsiębiorstw średnio daje pracę dwóm osobom. "Stąd można łatwo wywnioskować, że gospodarka Unii jest oparta właśnie na mikro przedsiębiorstwach" - konkluduje autor.

Polskie w tyle, ale doganiają

Danuta Hernik w swojej analizie dla "Pulsu biznesu" stawia tezę: "Polski pracodawca w porównaniu ze średnią unijną jest o dwa lata młodszy, lepiej wykształcony i częściej jest kobietą. Struktura MSP zaczyna się pomału upodabniać do unijnej. To też dobra wiadomość. Ale niektóre procesy przebiegają bardzo wolno. Potencjał drzemie w działalności międzynarodowej".

Autorka przywołuje dane, które mówią, że co siódmy Polak ma w planach na najbliższe kilka lat założenie firmy. I prawie 67 proc. ocenia, że własny biznes jest najlepszą ścieżką kariery.

Hernik, podobnie jak Michał Pająk, dyrektor ds. sprzedaży MSP w Banku BGŻ BNP Paribas, przytacza dane GUS. Pisze: "Z blisko 1,8 mln przedsiębiorstw w Polsce 99,8 proc. to małe i średnie firmy. Pod względem ich liczby zajmujemy szóste miejsce w Europie. Jednak jeśli tę liczbę odniesie się do populacji, to okazuje się, że mamy 40 przedsiębiorstw na 1000 mieszkańców, a to już daje nam 19. pozycję w UE i wskazuje na znacznie niższe nasycenie gospodarki przedsiębiorczością w porównaniu ze średnią unijną i spory potencjał do wzrostu. MSP generują 48,5 proc. PKB, mikroprzedsiębiorstwa - 30 proc. (2012 r.). To środek stawki UE".

Jak sobie radzić na rynku

Jest wiele czynników, od których zależy powodzenie małej firmy, a jednym z najpoważniejszych są pieniądze na ich założenie i rozwój. Z raportu na temat "Potencjału rozwojowego polskich MSP" autorstwa dr. Janusza Korneckiego, dr. Pawła Głodka, Sylwii Nowak i Pawła Czyża można się dowiedzieć, że w miarę prowadzenia działalności przedsiębiorstwa coraz rzadziej sięgają do własnych kieszeni, a coraz chętniej i śmielej korzystają z kredytów, pożyczek i tzw. środków publicznych. Co charakterystyczne, skłonność taką o wiele bardziej wykazują małe i mikroprzedsiębiorstwa, rzadziej - średnie. Jednak właśnie tworzenie możliwości finansowych dla MSP jest warunkiem ich dalszego rozwoju.

Inna rzecz, że właściciele tych firm, jak wykazały badania, choć zapewniają, że mają opracowaną strategię rozwoju, to tylko 12 proc. z nich posiada ją w formie spisanego dokumentu (badania dotyczą 2011 r.). Co ciekawe, im biedniejszy region, tym przedsiębiorstw - zaledwie 5 proc. - ma taki dokument. Stąd wniosek autorów raportu, że należy wzmóc, także na poziomie samorządów, działania popularyzujące korzyści, jakie daje posiadanie strategii.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.