Mający opinię najlepiej zorganizowanych i najbardziej pracowitych Niemcy mają też najwięcej w całej Europie dni wolnych od pracy - wynika z raportu opublikowanego w niemieckim ?Die Welt?. Łącznie ze świętami mają oni 40 dni wolnych od pracy.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z najnowszego badania Europejskiej Fundacji na rzecz Poprawy Warunków Życia i Pracy wynika, że Niemcy i Duńczycy mają średnio 30 dni płatnego urlopu w roku. Do tego nasi zachodni sąsiedzi mają jeszcze 10 wolnych dni przypadających z powodu rozlicznych świąt. To zdecydowanie więcej niż unijna średnia, która wynosi 24,8 dnia wolnego. Dla porównania polscy pracownicy mają do wykorzystania 26 dni płatnego urlopu w roku, i to po przepracowaniu kilku lat (szczegóły poniżej).

Paradoksalnie, borykające się z kłopotami kraje strefy euro oferują swoim obywatelom relatywnie krótkie urlopy - w ciągu roku Irlandczycy mają 24 dni płatnego urlopu, Grecy - 23, a Portugalczycy - 22.

Duża liczba dni wolnych w roku ma wpływ na czas pracy w poszczególnych krajach. Szczególnie dużo pracuje się w 12 najmłodszych krajach członkowskich UE. Pracownicy z nowych krajów przepracowują średnio 103,4 godziny więcej w roku niż ich koledzy ze starych krajów Unii. Wśród najwięcej pracujących krajów UE, biorąc pod uwagę roczną liczbę przepracowanych godzin, są Rumunii i Polacy- pracujemy odpowiednio 1864 i 1856 godzin w roku. Dla porównania - Niemcy pracują tylko 1659 godzin.

Liczba przepracowanych godzin ma jednak niewielki wpływ na siłę gospodarki kraju. Zdecydowanie ważniejsza okazuje się efektywność pracowników, koszty pracy czy postęp technologiczny. Przy nowych wynikach, paradoksalne wydają się ostatnie słowa niemieckiej kanclerz Angeli Merkel, która na problemy Grecji i innych krajów członkowskich strefy euro zareagowała zachęcaniem ich do dłuższej pracy w ciągu roku. Tymczasem Grecy już teraz pracują średnio ponad 150 godzin więcej w roku od Niemców.

Słowa Angeli Merkel wywołały oburzenie także w Portugalii. Manuel Carvalho da Silva, szef związków zawodowych, porównał jej wypowiedź do "czystego kolonializmu", a niemiecki korespondent dziennika "Irish Times" skomentował lakonicznie: "Merkel nie jest podatna na populizm - no, chyba że akurat jest na niego zapotrzebowanie". Nawet w Niemczech uwagi kanclerz mocno zdziwiły niektórych polityków.

Z przygotowanego raportu nie można jednak wywnioskować, że Niemcy, pracując najmniej, są leniwym narodem. Z tego samego raportu wynika, że nasi sąsiedzi zza Odry biorą najwięcej godzin nadliczbowych w Europie. Faktycznie Niemcy pracują 40,5 godziny tygodniowo, co stanowi więcej niż choćby we Francji czy Finlandii.

A jak to jest w Polsce?

Zgodnie z kodeksem pracy pracownikowi zatrudnionemu w firmie poniżej 10 lat przysługuje 20 dni wolnych od pracy, a po przepracowaniu 10 lat - 26 dni płatnego urlopu. Kodeks pozwala jednak do stażu doliczyć okresy nauki na odpowiednich szczeblach edukacji. I tak np. absolwent szkoły wyższej, który wcześniej ukończył liceum, ma prawo do wliczenia 8 lat nauki. To stanowi maksymalną liczbę lat wliczoną do okresu zatrudnienia, od którego zależy prawo do zdobycia dłuższego urlopu.

Także świeżo zatrudniony pracownik ma prawo do corocznego, nieprzerwanego i odpłatnego urlopu. Po przepracowaniu pierwszego miesiąca pracownikowi przysługuje urlop w wymiarze 1/12 okresu przysługującego mu po przepracowaniu roku. Po pierwszym roku kalendarzowym zatrudnienia pracownik będzie nabywał prawo do kolejnych urlopów na ogólnych zasadach.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem