Związkowcy z LOT-u chcą przejąć firmę, w której pracują - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". Ich spółka LOT Air jest jednym z oferentów prywatyzacji przewoźnika.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Według nieoficjalnych informacji, stoi za nimi ukraińska Dnipravia. Ukraińcy jednak zaprzeczają - pisze dziennik. "Dziennik Gazeta Prawna" zwraca uwagę, że współpraca z firmą założoną przez związkowców może się okazać perspektywiczna.

Według jednego ze scenariuszy w przypadku bankructwa przewoźnika spółka pracownicza - a taką jest właśnie LOT Air - będzie mogła go kupić po bardzo niskiej cenie. Do upadku może go doprowadzić na przykład strajk. Wczoraj władze PLL LOT skierowały do sądu pozew, w którym domagają się od związkowców zaprzestania używania nazwy firmy - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem