Urząd Zamówień Publicznych proponuje wprowadzić przepisy, które zamknęłyby rynek zamówień publicznych dla firm spoza Unii Europejskiej i państw, z którymi wiążą nas umowy - czytamy w ?Dzienniku Gazecie Prawnej?
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Propozycję wprowadzenia preferencji unijnych przy zamówieniach publicznych rządowi przedstawił Urząd Zamówień Publicznych (UZP). Rozwiązanie to oznaczałoby, że przedsiębiorcy z państw spoza Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz tych, z którymi nasz kraj albo UE ma zawarte specjalne umowy, nie mogą uczestniczyć w polskich przetargach.

- Wreszcie ktoś przejrzał na oczy. Od lat powtarzamy, że polskie firmy nie są w stanie rywalizować na uczciwych zasadach z chińskimi przedsiębiorstwami - komentuje w "Dzienniku Gazecie Prawnej" Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

Z kolei Jacek Sadowy, prezes Urzędu Zamówień Publicznych, zapewnia, że celem tego przepisu nie jest dyskryminacja żadnego kraju. Chodzi raczej o zapewnienie równowagi. - Jeśli my otwieramy rynek zamówień publicznych na wykonawców innych państw, to dlaczego nasze firmy nie mogą liczyć na podobne traktowanie? - wyjaśnia prezes UZP.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Przetargi w Polsce powinny być:

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem