Opłaty za przejazdy częścią autostrad mogą zostać zmniejszone nawet o 50 proc. - informuje "Rzeczpospolita". Państwo może zdecydować się na ten krok, aby nie stracić unijnych dotacji.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Obniżki objąć mogą odcinki autostrad zarządzane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (m.in. odcinek A2 ze Strykowa do Konina, obecnie 20 gr za kilometr). Ceny mogą spaść także na niektórych fragmentach autostrad zarządzanych przez prywatnych inwestorów, jeśli wpływ na wysokość opłat ma Skarb Państwa. Taki przypadek ma miejsce np. na trasie A1 z Gdańska do Torunia - informuje "Rzeczpospolita".

Powód? Jeśli autostrady będą przynosić więcej pieniędzy, niż wynoszą koszty utrzymania tras - trzeba będzie zwrócić unijne dotacje. A dotychczasowe zyski z opłat zdecydowanie przekroczyły szacunki rządu.

Spółki zarządzające drogami samodzielnie (tak obsługiwana jest np. trasa A4 z Krakowa do Katowic) nie zamierzają obniżać stawek.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem