Urząd Zamówień Publicznych chce wyrugować firmy-teczki z publicznych kontraktów - informuje "Puls Biznesu". Gazeta dodaje, że idea jest słuszna, niemniej sposób kontrowersyjny.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Obecne prawo zamówień publicznych pozwala wykonawcom legitymować się doświadczeniem i potencjałem...podwykonawców. W efekcie na polskich budowach zagościło mnóstwo firm-teczek: bez sprzętu, bez robotników, i co najgorsze bez pieniędzy na realizację nierentownych zleceń. "Puls Biznesu" pisze, że Urząd Zamówień Publicznych przedstawił właśnie propozycje zmian w prawie zamówień publicznych, które wzmocnią kontrolę zamawiających nad generalnymi wykonawcami. "Zamawiający będzie mógł zastrzec obowiązek wykonania przez samego wykonawcę kluczowych części zamówienia na roboty budowlane lub usługi. Wykonawca w zakresie dotyczącym zastrzeżonej nie będzie mógł polegać na zasobach innych podmiotów" - napisano w uzasadnieniu do nowelizacji ustawy. "Puls Biznesu" zauważa, że nowy przepis wyeliminuje firmy-teczki, ale uderza też w wykonawców działających od wielu lat. Mocno przetrzebi konkurencję, co w efekcie może doprowadzić do wzrostu cen.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem