Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Polega ona na zapisaniu na karcie SIM informacji, jakie mieści chip na karcie płatniczej. Dzięki temu, telefonem można płacić jak kartą zbliżeniową. Polski debiut m-płatności będzie ograniczony, bo trafi do grupy VIP klientów jednej z firm wydających karty. Na finiszu jest też projekt m-płatności, zainicjowany przez drugiego najważniejszego operatora kart. To przedsięwzięcie zakłada, że operatorzy telekomunikacyjni stworzą platformę technologiczną, a bank będzie mógł "wynająć" część karty SIM do świadczenia usług bankowych. Będzie również zarządzał kompletem informacji o usłudze finansowej. Do uruchomienia systemu przygotowuje się większość dużych banków.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.