Arabia Saudyjska proponuje Polsce lukratywne kontrakty. Rodzime spółki jednak są albo za słabe, albo blokowane przez zagranicznych udziałowców - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej".
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Po kwietniowej wizycie w Arabii Saudyjskiej premiera Donalda Tuska i 50 przedsiębiorców z branży budowlanej, petrochemicznej, zbrojeniowej i finansowej miały się posypać kontrakty. Na razie ich nie widać. Arabia Saudyjska planuje przeznaczyć na inwestycje infrastrukturalne w latach 2012-2015 astronomiczną kwotę ponad 1,8 biliona złotych. Do wzięcia są wielkie kontrakty na budowę autostrad, metra, kolei i instalacji do odsalania wody morskiej. Dla spółek budowlanych z Polski, które w kraju czekają chude lata, ekspansja zagraniczna byłaby okazją do zarobku i utrzymania zatrudnienia.

Według przewodniczącego Polsko-Saudyjskiej Rady Biznesu Macieja Stańczuka nasz program autostradowy doprowadził do serii bankructw, w wyniku czego praktycznie żadna ze spółek nie jest gotowa do wejścia do Arabii Saudyjskiej. W dodatku największe koncerny są częścią grup budowlanych z Hiszpanii, Francji, Niemiec i Austrii, które same wolą robić interesy w krajach arabskich.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem