Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To, że coraz częściej szybka ścieżka zdobywania nakazów zapłaty jest wykorzystywana do nieuczciwych celów, przyznają to już nawet sędziowie.

Wszystko w sądzie odbywa się w drodze elektronicznej - od złożenia pozwu po wydanie nakazu zapłaty i nadanie klauzuli natychmiastowej wykonalności. W ciągu dwóch lat załatwiono tak 2 mln spraw. Prawnicy coraz głośniej alarmują, że e-sąd sprzyja wyłudzeniom.

Problemy są trzy - wierzyciele domagają się roszczeń nieistniejących, tych samych - po kilka razy lub nawet przedawnionych. Jest to możliwe, bo wierzyciel może celowo podawać nieprawdziwe lub nieaktualne dane adresowe dłużnika, których sąd nie sprawdza. W efekcie dłużnik o zakończonym prawomocnie postępowaniu dowiaduje się dopiero od komornika. W ten sposób są ściągane roszczenia nawet sprzed 11 lat.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.