Wśród prezesów firm absolwenci politechnik zdecydowanie zwyciężają z ekonomistami - wynika z zestawienia Rzeczpospolitej.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gazeta pisze, że przy awansie na prezesa często decyduje nie kierunek ukończonych studiów, ale renoma uczelni, której jest on absolwentem. Dlatego młodzi ludzie mający ambicje kierowania firmami powinni studiować na najlepszych uczelniach technicznych. Prawdziwymi kuźniami prezesów są: Politechnika Warszawska, Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie i Politechnika Śląska w Gliwicach. Ponad jedna czwarta szefów czołowych firm ma dyplom jednej z tych uczelni - wynika z danych gazety, która zbadała kariery zawodowe 435 top menedżerów.

Gazeta pisze, że przewaga inżynierów po kryzysie jeszcze się wzmocniła. Jednak wyraźnie widać też rosnące znaczenie absolwentów uczelni ekonomicznych. Prawie co piąty z top menedżerów ma dyplom jednej z nich - najczęściej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, która zajęła czwarte miejsce w tegorocznym zestawieniu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Co twoim zdaniem powinno decydować o dobrej pracy?

Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Odkąd żyję to podobno mamy w Polsce kryzys. Jeden wielki nie kończący się kryzys. Jednocześnie żyją tu ludzie, którzy nigdy kryzysu nie mieli :)
już oceniałe(a)ś
35
0
Nie studia , tylko nazwisko. Wystarczy nazywać się Józef Bąk
już oceniałe(a)ś
29
5
"Gazeta pisze, że przewaga inżynierów po kryzysie jeszcze się wzmocniła." Chyba przed kryzysem bo kryzys w PL to dopiero sie zacznie. Naturalne jest, ze wiekszosc prezesow firm przemyslowych czy IT bedzie miala za prezesow inzynierow. W niektorych branzach bez inzyniera nawet sprzedawca nie mozna byc bo produkt / usluga jest tak zlozona.
Problem w tym, że dzisiaj nawet sprzedawcą trzeba umieć być, a tego na politechnikach nie uczą.
już oceniałe(a)ś
0
0
W kryzysie przewagę zdobędą bezdomni żebracze, oni są najlepiej przystosowani.
już oceniałe(a)ś
21
4
Może to wynikać z tego, że poziom wykształcenia po studiach ekonomicznych większości polskich uczelni (Może poza SGH) dorównuje mniej więcej kursom ekonomicznym jakie są na każdej polibudzie (Zwykle ze 2 godzinki przez 1-2 semestry). Jak ktoś poradził sobie na polibudzie to znaczy, że ma jako tako analityczny umysł czyt. nie jest zupełnym debilem (Poziom polibud i tak jest marny) i zwykle bezpieczniej bywa mieć taką osobę za szefa niż humanistę ;).
już oceniałe(a)ś
9
4
A jaką uczelnię skończył prezez Polimexu pan Jaskuła, prezes PBG, Hydrobudowy i kilku innych ? Firmy z TOP 500 to często stare komunistyczne molochy i monopoliści. Kierowanie takimi firmami często bardzo odbiega od realii rynkowych i rządzi się innymi zasadami. Dajcie również przykłady firm światowych jak Apple, Microsoft, Virgin - plus jakieś, które osiągnęły sukces w ciągu ostatnich 25 lat.
już oceniałe(a)ś
2
1
No a ci inżynierowie jak skończą te renomowane uczelnie to muszą mieć jednocześnie znajomości bo z naszym kwitnącym, polskim przemysłem to bez pleców mogą sobie ten papierek w tyłek wsadzić albo pod nogę od stołka, jak im się ten stołek kiwa. Albo mogą jeszcze bez znajomości w akwizycji robić i sprzedawać odkurzacze (zawsze to coś związanego z techniką) albo w call center cos elektronicznego wpychać ludziom.
już oceniałe(a)ś
5
4
W Irlandii więszkość polskich inżynierów z fali emigracji po roku 2004 jest na bezrobociu i wychowuje dzieci rozglądając się za dalszymi możliwościami emigracji. Dlatego podczas wizyty w Kongresie Polonii Kanadyjskiej w Toronto poinformowałem o sytuacji m.in. polskich inżynierów w Irlandii. Od tamtej pory KPK skutecznie zalobbował w rządzie Harpera za ułatwieniami dla Polaków emigrującymi do Kanady, używając wszelkich możliwych i dostępnych polonijnych kontaktów. W wyniku tej akcji od 2013 Kanada otwiera się na nowy strumień emigracji z Polski, który będzie akceptowany przez nadchodzące lata. Jako inżynier z angielskim zarabiasz w Kanadzie od $40-50/godz. Zresztą możesz sprawdzić zarobki w swoim zawodzie w Kanadzie oraz wszelkie info o emigracji do Kanady, a także możesz wziąć udział w dyskusji na forum, które stworzyliśmy dla Nowej Fali emigracji z Polski do Kanady: EmigracjaDoKanady.CA
już oceniałe(a)ś
7
7