Ministerstwa i urzędy wojewódzkie znalazły sposób na tworzenie nowych etatów - pisze Dziennik Gazeta Prawna.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Mimo nacisku premiera na zmniejszenie zatrudnienia, podlegli mu urzędnicy dzielą departamenty na mniejsze i w ten sposób tłumaczą zatrudnienie kolejnego kierownika czy naczelnika.

Z danych kancelarii premiera wynika, że od 2009 roku do końca 2011 roku tylko w administracji rządowej przybyło prawie 100 dyrektorów. Do tego dochodzą nowe etaty, np. koordynatorów. Urzędy tłumaczą się nowymi zadaniami.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Teraz po zmianie prezesa w PSL przybędzie z 20 tys nowych stanowisk w Krusie i Urzędach.
już oceniałe(a)ś
127
5
o właśnie, urzędasów przybywa pomimo komputeryzacji urzędów. kto na nich będzie płacić? zabiorą jeszcze więcej dzieciom, matkom i szpitalom, żeby na urzędasów starczyło? Tusk! inaczej to miało być! takie kolejne puszczenie bąka jak z abonamentem RTV?
@gregsmile To można łatwo wytłumaczyć. W czasach przedxerowych i przeddrukarkowych dokumenty pisano na maszynach przez kalkę, można było wykonać co najwyżej 3 egzemplarze. Dziś dokument można przesłać mailem do tysięcy odbiorców a każdy z nich może zrobić dziesiątki wydruków. Wszystkie te wydruki wpina się do segregatorów.
już oceniałe(a)ś
6
1
Niech żyje Polska Urzędniczo-Mundorowo-Lekarsko-Sędziowska .................. tylko jak długo ??? majątek już prawie wyprzedany a jak długo będą nam jeszcze pożyczać ?
ty nie porównuj duperelku lekarzy czy sędziów do urzędników. Urzędnicy to przede wszystkim zarabiają gó...ane pieniądze. Mało tego te gó...ane pieniądze nie zmieniają się od jakiś 5 lat - a inflacja leci. Spadek płac realnych urzędników to ok. 20-25%. Tego te nawet chyba w Grecji pogrążonej w głębokim kryzysie nie ma. Te sztuczki z 100 dyrektorami to pewnie pomysł na podniesienie 100 osobom pensji. Ponadto należy podkreślić, że dziennikarz z Gazety Prawnej to albo wyjątkowy dureń albo pisze na polityczne zlecenie. Urzędnicy zarabiają gó...ane pieniądze i to należy pisać a nie bzdury o 100 dyrektorach. Jeszcze trochę i będą bałwany pisać o 3 woźnych w szkole czy 12 kanarach.
już oceniałe(a)ś
5
16
@wan20_3 To dlaczego jest taki szturm na posady urzędnicze? To dlaczego są tak popularne kierunki studiów, po których można być tylko urzędasem?
już oceniałe(a)ś
9
0
@wan20_3 Wchodzę do Urzędu Miasta, a tam w pokoju siedzi kierownik i jego pracownik. Byłem w tym pokoju z moją sprawą 3razy i za każdym razem kierownik tak bardzo niespiesznie wykonywał swoje działania, jakby rozciągał małą ilość spraw na cały dzień pracy. Wynika z tego, że jego podwładny mógłby zrobić tą całą robotę sam. Mógłby dostać podwyżkę pensji o 100%, a Państwo i tak by zaoszczędziło, bo pensja kierownika była wyższa. Jak widzę biegłość obsługi komputera większości pracowników, to się zastanawiam, czy tam zatrudnia się ludzi, którzy mają problem nabywaniem umiejętności. Starsze osoby mają prawo stukać nieporadnie w klawiaturę, ale nikt przed 30stką nie powinien być urzędnikiem, kto nie ma, albo w ciągu okresu próbnego nie osiągnie, wyśrubowanych kryteriów wydajnościowych.
już oceniałe(a)ś
4
0
@wan20_3 i tak jest was o 60% za dużo, jak wam za mało kasy to raz dwa do biznesu, pracować 12 godzin dziennie i zarabiać. tylko że 80% z was nigdy w biznesie by się nie odnalazła, bo tam trzeba pracować a nie grać w gry online przez 6 godzin wytężonej urzedniczej pracy nad nie wiadomo czym i nie wiadomo dla kogo.
już oceniałe(a)ś
9
0
Jak już wyjadą z Kraju wszyscy co poruszają samodzielnie kończynami, urzędnicze nieroby zdechną z głodu. Oby to nastąpiło jak najszybciej. S.
już oceniałe(a)ś
75
4
Przybywa etatów, a pracownicy na poprzednich etatach są niewydajni i nic nie robią... Czyli przybywa nam nierobów jednym słowem. Kawka, ciastko, pogaduchy i strojenie głupich min - to główne umiejętności urzędników. No najczęściej używane słowa, NIE DA SIĘ, lub, to trzeba iść do INNEGO URZĘDU.
już oceniałe(a)ś
67
1
Nowotwory zwykło się wycinać lub traktować chemią, gdyż zabijają one swego nosiciela, a w przypadku biurokracji podlewa sie je , karmi i hoduje.. na koszt całej reszty.. licząc na co? że sie uda? czy , że sie zawali jak już podejmujący decyzje będą w piachu..?
już oceniałe(a)ś
53
0
To znaczy, że bezrobocie spada i bedzie spadać. Kolejny sukces na polu "walki z bezrobociem". Tak trzymać i nie puszczać.
@20portal Toć wyborcy chcą, aby to rząd stwarzał miejsce pracy (bo prywaciarzy trzeba przecież kontrolować i gnębić podatkami). To rząd stwarza takie miejsca pracy, jakie potrafi stworzyć.
już oceniałe(a)ś
1
1
coś mało komentarzy.no to juz wiadomo kto tu w większości komentuje i to pewnie jeszcze z pracy.niewygodne tematy też sie komentuje szanowni państwo
@artur.1967 artykuł jest komentarze blokowane
już oceniałe(a)ś
1
2