Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przewoźnicy kolejowi próbują zablokować wyłączenie z ruchu 2 tys. km linii kolejowych. Zamierzają przedstawić szefostwu PKP PLK listę odcinków, których zamknięcie będzie powodowało skutki dla gospodarki. Na liście znaleźć ma się połowa odcinków wytypowanych przez PKP do zamknięcia.

Wśród obiektów, które PKP planuje odciąć od linii kolejowych, znajduje się między innymi elektrownia w Bełchatowie. Straty przewidywane w wyniku zamknięcia linii kolejowych przewoźnicy szacują na kilkanaście milionów złotych.

Jednak jako szczyt szaleństwa określana jest decyzja o zamknięciu tzw. linii papieskiej między Kalwarią Zebrzydowską a Wadowicami, która została w 2006 roku zmodernizowana. Co więcej, na liście znalazła się linia z Lublina do Lubartowa zmodernizowana za pieniądze Unii Europejskiej. Sprawie przygląda się Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych.

Zmiany w sieci linii kolejowych zdaniem PKP mają przynieść do 80 mln zł rocznie oszczędności.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.