Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Według gazety podwyżki nie da się uniknąć, a jej wysokość wynika z ustawy. O tym, jaka będzie ostateczna kwota, zdecyduje rząd wraz z partnerami społecznymi.

Poziom najniższej pensji poznamy do 15 września. Od niej zależeć będą nie tylko minimalne stawki wynagrodzeń, ale również wysokość dodatków za pracę w nocy, odszkodowań i odpraw.

Jak pisze dziennik, dla przedsiębiorców problemem nie jest podwyżka o kilkadziesiąt złotych, ale to, że najniższa pensja wzrośnie w jednakowym stopniu na terenie całego kraju i we wszystkich branżach. W dużych miastach jej podniesienie może zostać niezauważone. Inaczej będzie w powiatach biedniejszych, słabiej rozwiniętych gospodarczo. - Tam 88 zł może być problemem - komentuje w "DGP" Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.