Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na początek warto wyjaśnić, że leasing to nie tylko usługa finansowa dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Dla zwykłych śmiertelników też istnieje możliwość skorzystania z takiego sposobu finansowania.

Niewątpliwym atutem w przypadku skorzystania z leasingu konsumenckiego są mniej rygorystyczne zasady oceny zdolności kredytowej klienta, co sprawia, że leasing jest bardziej dostępny niż kredyt. Jak wiadomo banki coraz bardziej zaostrzają kryteria przyznawania kredytów gotówkowych, hipotecznych czy samochodowych. Wszystko to za sprawą Rekomendacji T, którą objęte są banki. To przez nią jest znaczący spadek udzielanych kredytów, właśnie z powodu zaostrzenia procedur badania zdolności kredytowej potencjalnych kredytobiorców. Branża leasingowa nie jest nimi objęta.

Łatwiej niż kredyt

Istota leasingu sprowadza się m.in. do tego, że przez cały okres leasingu właścicielem przedmiotu leasingu pozostaje finansujący, czyli firma leasingowa. To prawo własności wpływa zarówno na obniżenie ryzyka kredytowego, jak i poziomu spodziewanych zabezpieczeń oraz na uproszczenie procedur i szybkość przyznania finansowania.

- Zawarcie umowy leasingu konsumenckiego może być dobrym rozwiązaniem z punktu widzenia tych, którzy obawiają się, że ich zdolność kredytowa nie pozwoli im na uzyskanie kredytu w wystarczającej wysokości. Bardziej liberalne podejście firm leasingowych w tym zakresie wynika bezpośrednio z faktu, iż przedmiot leasingu pozostaje ich własnością przez okres trwania umowy - wyjaśnia Joanna Jednoróg, product manager w Europejskim Funduszu Leasingowym (EFL).

Z tego też względu firmy leasingowe stosują inny rodzaj zabezpieczeń. W praktyce najczęściej stosowanym rodzajem zabezpieczeń są weksle własne in blanco.

Dopiero po zakończeniu umowy leasingu korzystający, czyli klient, może nabyć przedmiot leasingu po określonej wcześniej cenie (kwota wykupu).

- Zwykle kwota wykupu określana jest jako procent od wartości początkowej przedmiotu leasingu i znacznie odbiega od jego wartości rynkowej, gdyż większa część wartości początkowej danej rzeczy spłacana jest już w trakcie trwania umowy - wyjaśnia Jednoróg z EFL.

Natomiast finansowanie w formie kredytu bankowego, zgodnie z zasadami, wiąże się z uzyskaniem własności rzeczy w momencie jej nabycia za środki finansowe otrzymane z banku w formie kredytu. W praktyce banki często stosują przewłaszczenie w ramach zabezpieczenia. Bank dokonuje ponownego przeniesienia własności rzeczy na konsumenta dopiero po całkowitej spłacie kredytu.

Ile kosztuje leasing

Analizując całkowity koszt leasingu konsumenckiego, a także koszt kredytu bankowego, poza podstawowym oprocentowaniem należy brać pod uwagę wszelkie koszty dodatkowe (np. prowizję bankową, wysokość składek ubezpieczeniowych przy leasingu samochodu, opłaty manipulacyjne). Koszt ubezpieczenia samochodu nie jest związany w jakikolwiek sposób z leasingiem jako formą finansowania - wystąpi on niezależnie od tego, czy konsument skorzysta z kredytu, czy też leasingu.

- Firmy leasingowe, w związku z dużą ilością transakcji, są często w stanie wynegocjować u producentów lub sprzedawców danego rodzaju przedmiotów dużo wyższe rabaty cenowe niż klienci indywidualni. W przypadku leasingu samochodów firmy leasingowe są także w stanie przedstawić ofertę ubezpieczenia samochodu na korzystniejszych warunkach niż dla klienta indywidualnego. Takiej możliwości nie oferuje natomiast kredyt bankowy - mówi Jednoróg z EFL.

Według specjalistów z EFL jedynym elementem, który działa na podświadomość polskiego klienta i który w pewnym sensie ogranicza rozwój leasingu konsumenckiego w Polsce, jest fakt, iż nie jest on właścicielem samochodu, który użytkuje.

Po co kupować, liczy się funkcja

To jak będzie rozwijał się leasing konsumencki, będzie zależało w dużej mierze od oferty firm leasingowych. Jeżeli będzie ona atrakcyjna, produkt ma szanse rozwoju. Z danych publikowanych przez Związek Polskiego Leasingu wynika, że leasing konsumencki docelowo powinien stanowić ok. 11 proc. rynku leasingu ruchomości - mówi Jednoróg z EFL.

- Spodziewamy się jednak, że z czasem kolejne grupy produktów będą dostępne w leasingu dla konsumentów. Przewidywania te są zgodne z trendem, jaki jest kształtowany aktualnie przez Komisję Europejską nt. koncepcji społeczeństwa leasingowego, polegającej na promowaniu społecznej postawy porzucenia potrzeby posiadania dóbr materialnych i skupieniu się na ich funkcji (zamiast kupić lampę, można wyleasingować światło) - mówi Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu (ZPL).

Producenci zachowując prawo do własności swoich produktów, przyjmą na siebie odpowiedzialność za dany produkt przez cały jego cykl życia. Odpowiedzialność za wymianę, naprawę i recykling. Powinno to spowodować wzrost jakości i trwałości tych produktów.

- Zapewne dla wdrożenia w życie tych wizji, poza ukształtowaniem społecznej postawy, niezbędne będzie przygotowanie sprzyjającego otoczenia prawnego, które nie będzie pozbawiać ich dostępu do dóbr konsumpcyjnych poprzez nadmierną ochronę konsumentów, do których najczęściej nie mieli do tej pory dostępu - dodaje Sugajski z ZPL.

Czy da się leasingować mieszkanie

Jednak nie w każdym segmencie rynku prawo to jest w pełni do wyegzekwowania. Od lat powraca się do pytania, czy ma szansę rozwijać się leasing mieszkań. Wydaje się, że dopóki prawa lokatorów do posiadania lokalu będą ważniejsze od prawa właściciela do swobodnego dysponowania tym lokalem, odpowiedź na to pytanie będzie negatywna.

- Główna przeszkoda w upowszechnieniu leasingu wśród konsumentów to zła implementacja dyrektywy unijnej wskazującej na to, które umowy leasingu powinny być objęte przepisami o kredycie konsumenckim. W ocenie wielu ekspertów dzisiejsze przepisy stanowią, iż wszystkie umowy, a nie tylko umowy leasingu finansowego, powinny być objęte ustawą o kredycie konsumenckim - tłumaczy dyrektor generalny ZPL.

- Firmy leasingowe są zainteresowane wypełnieniem luki, która istnieje na rynku, a nie tworzeniem produktów, które byłyby kopią kredytu konsumenckiego. Dlatego też spodziewamy się, że będą w tej części rynku dominować umowy, w których nie będzie automatycznego przeniesienia własności po zakończeniu umowy, ale ewentualne nabycie na podstawie opcji nabycia, względnie konstrukcja umowy będzie zakładać, że konsument będzie jedynie użytkownikiem dobra konsumpcyjnego, a po jakimś czasie przedmiot ten zamieni na nowy - wyjaśnia Andrzej Sugajski z ZPL.

Dobrym przykładem mogą tu być samochody osobowe, gdzie już dzisiaj istnieje bardzo dobrze zorganizowany rynek wynajmu wraz z pełną obsługą eksploatacyjną, ubezpieczeniem itp. Za nimi - jeśli tylko ustawodawcy dostrzegą szansę rozruszania w ten sposób gospodarek europejskich - pójdą być może inne produkty i usługi, które za parę lat będziemy mogli kupić nie za kredyt bądź gotówkę, ale po prostu wziąć w leasing konsumencki.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.