Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Policja zajęła mienie o wartości 376 mln zł (w rekordowym 2011 r. było to 482 mln zł). Od przestępców odzyskano 283 mln zł (o blisko 20 mln więcej niż rok wcześniej). Niepokoi, że przestępcom gospodarczym odebrano tylko 81 mln zł (resztę - kryminalnym). Często dzieje się tak dlatego, że majątki przepisują na rodzinę. Inny sposób to fikcyjne umowy pożyczki. -. Podejrzani sporządzają fikcyjne umowy, z których ma wynikać, że pieniądze pochodzą z pożyczek - przyznaje "Rz" Waldemar Tyl, wiceszef Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie.

Generał Adam Rapacki - który blisko trzy lata temu tworzył w policji Wydział ds. Odzyskiwania Mienia, by zintegrować współpracę różnych służb - uważa, że u nas cały ciężar poszukiwań majątków zrzucono na policję, nie dając jej do tego potrzebnych narzędzi.

- Policja nie ma dostępu do tajemnicy skarbowej i ubezpieczeniowej - oczywiście za zgodą sądu. Brak też rejestru, w którym można sprawdzić, gdzie dana osoba ma konto. Rozsyła się więc zapytania do banków, ale kiedy przychodzi odpowiedź, konto bywa już puste - mówi gen. Rapacki. I zaznacza: - W innych krajach potrafią puścić gangsterów w skarpetkach, ale tam możliwości policji są zdecydowanie większe. Podaje przykład Litwy (kilka lat temu był tam oficerem łącznikowym). - Uprawniony funkcjonariusz ze swojego komputera miał dostęp do bazy osób ubezpieczonych, dzięki czemu wiedział, gdzie dana osoba pracuje, ile zarobiła, w jakim okresie; oraz do tajemnicy skarbowej, gdzie są dane m.in. o nieruchomościach, do bazy pojazdów i innych. Nie wychodząc z pokoju, mógł się dowiedzieć prawie wszystkiego o jej stanie majątkowym.

Także były wiceszef MSWiA Zbigniew Rau uważa, że sama policja, bez współpracy z wywiadem skarbowym czy generalnym inspektorem Informacji Finansowej, nie jest w stanie ustalić i odzyskać zagrabionych kwot. - Tymczasem zwłaszcza służby skarbowe nie garną się do takiej współpracy - mówi kryminolog. Dr Rau ocenia, że coraz trudniej będzie odzyskiwać to, co ukradli przestępcy gospodarczy. Bo ci są coraz bardziej przebiegli i korzystają z pomocy świetnych specjalistów od operacji finansowych. - Na całym świecie skuteczność organów ścigania w zakresie odzyskiwania mienia od przestępców gospodarczych jest znacznie niższa niż w przypadku przestępstw kryminalnych - mówi Rau.

Posłanka Solidarnej Polski Beata Kempa uważa, że jedynym sposobem jest konfiskata mienia przestępców. I to zakłada projekt autorstwa SP, który jest w Sejmie. - To przestępca musiałby udowodnić, że majątek, od łyżeczki po dom, zdobył legalnie - tłumaczy Kempa. Projekt jest po pierwszym czytaniu. Zbigniew Rau uważa, że fiskus powinien już teraz częściej sięgać po narzędzie, jakie posiada: przestępcom, którzy mają majątki niewiadomego pochodzenia, nieprzystające do ich oficjalnych zarobków, wymierzać podatek od nieujawnionych źródeł przychodów (sięga 75 proc. niezadeklarowanych sum).

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.