Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Inwestycje będą możliwe, ponieważ ministerstwo znalazło ponad pięć miliardów, które miały zniknąć z rządowych planów. Ostatecznie jednak pieniądze te zostały zapisane w załączniku do programu budowy dróg krajowych. Program ten ma w najbliższych dniach zostać przyjęty przez Radę Ministrów.

Do zmiany planów inwestycji miały przyczynić się protesty samorządowców, którym nie podobało się, że Ministerstwo Transportu zamierza postawić na autostrady i drogi ekspresowe. Ich próby zamykania miast dla tranzytu czy blokowania dróg mogły wpłynąć na zmianę decyzji.

No nowej liście znalazło się dwanaście obwodnic o łącznej długości 140 kilometrów. Część budów ma ruszyć jeszcze w tym roku. Źródła finansowania prac to Krajowy Fundusz Drogowy i dotacje z Unii Europejskiej. Jedynie obwodnica Suwałk zostanie w całości sfinansowana ze środków unijnego programu "Łącząc Europę".

Na liście inwestycji znalazły się m.in. Olsztyn, Inowrocław, Nysa i Góra Kalwaria. Samorządy, które nie znalazły się na liście, mają jeszcze szanse - wydatki drogowe na lata 2014-20 nie zostały jeszcze do końca zaplanowane.

Nowe przetargi mają pomóc spółkom budowlanym, które narzekają na załamanie kontraktów po Euro 2012. W tym roku wartość przetargów na drogi ekspresowe i obwodnice ma wynieść ponad 40 mld zł.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.