Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad chce do 2020 roku wydać na budowę ekspresówek i obwodnic blisko 40 mld złotych. Do gry o polskie drogi chcą wrócić chińskie firmy choć po blamażu COVEC nie będzie to łatwe zadanie - informuje "Puls Biznesu".
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Do boju o budowę polskich dróg rusza chińska firma Sinohydro, która ma na swoim koncie między innymi Zaporę Trzech Przełomów na rzece Jangcy, czyli największej na świecie elektrowni wodnej. Zajmuje ona 14. miejsce na świecie pod względem wielkości w branży budowlanej. Pracowali też przy budowie autostrad w Chinach oraz portów lotniczych w Szanghaju i Kairze.

W tej chwili szuka ona partnerów, zarówno jeśli chodzi o kooperację, jak i współpracę kapitałową. Sinohydro zapewnia, że jeśli uda jej się przeprowadzić inwestycje na terenie Polski, będzie zatrudniać tutejszych pracowników i korzystać z tutejszych materiałów.

Według Jana Stylińskiego, prezesa Polskiego Związku Pracodawców budownictwa, otrzymuje on coraz więcej pytań o firmy, które chciałyby współpracować z chińskimi partnerami. Jego zdaniem oznacza to, że Chińczycy wyciągnęli wnioski z porażki COVEC i szukają w tej chwili miejsca na polskim rynku. Dodaje on, że może to być kolejny etap wojny cenowej w budowlance, zwłaszcza jeśli do gry o polskie drogi wejdą również firmy z Europy.

Co miał wybudować COVEC

Konsorcjum, w skład którego wchodziła chińska firma COVEC, miało wybudować dwa odcinki autostrady A2 między Strykowem a Konotopą. GDDKiA odstąpiła od kontraktów z Chińczykami po tym, jak konsorcjum przestało płacić podwykonawcom, a następnie zażądało renegocjacji umów.

Po odstąpieniu w połowie czerwca od kontraktów Dyrekcja zapowiedziała, że zamierza egzekwować od Chińczyków kary umowne, a także będzie się domagać odszkodowania z tytułu utraconych korzyści skarbu państwa. Przedstawiciele GDDKiA informowali wówczas, że wypłatę kar umownych zapewniają gwarancje bankowe, a Dyrekcja jest w kontakcie z bankami w tej sprawie.

Papierkiem lakmusowym chińskich inwestycji w Polsce jest budowa Wrocławskiego Węzła Wodnego. Na razie inwestor nie informuje o postępach budowy, jednak jak podaje "Puls Biznesu", gdyby coś było nie tak, już byłoby o tym głośno.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Nie wpuszczac ich. Wystarczy zobaczyc co robia w innych krajach jak pozwoli im sie zaczac jakakolwiek dzialanosc gospodarcza.. Zaloza chinskie getta etniczne, nie bede sie asymilowac a korupcja bedzie na calego, a gdy beda stanowic wiekszosc demokratycznie pozbeda sie miejscowych i ustanowia swoje prawa i autonomie. Wystarczy zobaczyc Singapur, Vancouver, Sydney (wiekszosc w radzie miejskiej to chinole), Malezja, kraje w Afryce (np Angola). Beda tylko problemy ktorych Polska nie potrzebuje. Chinczycy to jedni z najwiekszych rasistow na swiecie, a do tego totalitarny zamordyzm - i te chinskie firmy naleza do tego komunistycznego establishmentu, ktorego celem jest podbicie swiata.
    już oceniałe(a)ś
    40
    4
    Czy BOC zapłacił gwancje banlkwa za wycofanie sie COVEC-u z budowy ? Jak zapłaci pogadamy. Inaczej to złodzieje.
    już oceniałe(a)ś
    24
    0
    Nie ma problemu. Niech tylko dadzą gwarancję bankową na jakis solidny bank EUROPEJSKI.
    co z gwarancji - to i tak najwyżej 10% wartości kontraktu
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    jesli węzeł wodny we wrocławiu robią chinczycy ,,,, to powiem tak - widząc jak postępuje praca a robię to dość często (biegam) to boję się nadejścia wiosny.... mnie szlag zaleje a chinczycy prysną do domu...
    już oceniałe(a)ś
    9
    0
    Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie wyda na drogi 40 miliardów tylko 90 albo 150. Bo polskie prawo o przetargach jest kompletnie chore. W 90-100% liczy się cena. Cena jest zaniżana, autostrada nie powstaje. GDDKIA podpisuje więc aneksy na wyższe kwoty, potem kolejne aneksy i aneksy do aneksów. Przykładów znam milion. Jeden z nich: przy budowie pewnej drogi trzeba było przenieść infrastrukturę teleinformatyczną. Wyceniono to na "kilkaset tysięcy złotych" a realny koszt przekroczył pięć milionów. Dlaczego? Bo ktoś nie sprawdził, nie wiedział i pomylił. A takich pomyłek są tysiące.
    @leppek Cena to najlepsze kryterium. Od jakości jest projekt i nadzór. Od pilnowania cen porządna umowa. Od sprawdzenia kwalifikacji i realności cen urzędnik i konkurencja. co ci się nie podoba w kryterium ceny?
    już oceniałe(a)ś
    6
    1
    "Papierkiem lakmusowym chińskich inwestycji w Polsce jest budowa Wrocławskiego Węża Wodnego." Co budują? Węża? A nie smoka? Chińskiego?
    @pusialala Też mnie to w oczy zakłuło... jaki wąż??? Węzeł - budowa węzła, a nie węża...
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    u mnie w okolicy jest jedna polna droga do wyrównania... ja myślę, że poradzą sobie z tym tematem ?!
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    No i jest jeszcze jedna rzecz. Chińczycy będą musieli pokonać UKŁAD jaki występuje w polskim sektorze budowlanym a szczególnie w gałęzi budowy dróg. Przecież Covec padł ze zwykłego wykończenia ich przez dostawców surowców. Dla Chińczyków zażyczyli sobie cen za surowiec 2 nawet 3 razy wyższych niż dla lokalnych firm. Chcieli za wszelką cenę utrzymać wypracowane Status Quo podziału zysków a nie znów na nowo bawić się w rzeczywistą 100% zdrową konkurencję między firmami. Co innego że Chińczycy również i nas chcieli wyrolować gwarancjami w chińskim banku.
    już oceniałe(a)ś
    3
    1