Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Za półtora tygodnia w Brukseli zostanie przedstawiony stan zaawansowania prac nad Krajowym Systemem Zarządzania Ruchem (KSZR). Ma on być narzędziem do analizy i administrowania polskim systemem drogowym.

Przygotowuje go GDDKiA, która zacznie wdrażać system w przyszłym roku i w ciągu trzech lat ma sfinalizować przedsięwzięcie. Docelowo obejmie on całą sieć dróg krajowych - podaje "Rzeczpospolita".

System ma monitorować ruch na autostradach, drogach ekspresowych i krajowych. Dzięki temu powstaną kompleksowe informacje o korkach, przewężeniach, objazdach, możliwych alternatywnych trasach, które będą mogły być dostarczane kierowcom w szybki sposób.

KSZR ma się przyczynić do zredukowania strat czasu, np. podczas stania w korkach, zwiększenia oszczędności na paliwie oraz pozwolić na przekierowanie pojazdów na te drogi, którymi będzie można jechać szybciej. Kolejnym celem jest zwiększenie bezpieczeństwa. Pojawią się znaki, które będą reagować na warunki drogowe. Ma się to przyczynić do zmniejszania liczby wypadków. Jeśli jednak takie się zdarzą, to dojazd ratowników ma być szybszy i sprawniejsze będzie usuwanie jego skutków.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.