Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 03.12.2014 (ISBnews) - Cena węgla energetycznego w Polsce będzie nadal spadać w 2015 r., ale spadek ten będzie "lekki" (1-3%), prognozują analitycy Domu Maklerskiego PKO BP. W I-III kw. tego roku cena tego rodzaju węgla spadła o 6,6%.

"W Polsce cena w 2015 r. pewnie lekko spadnie ze względu na obecną wyprzedaż zapasów przez KW, ich wysoki poziom na zwałach w elektrowniach i kopalniach oraz ciepłą zimę. Spodziewamy się średniej ceny w przyszłym roku około 245-250 zł/t (od -1% do -3%). W I-III kw. 2014 roku cena spadła o 6,6% do 254 zł/t" - czytamy w raporcie DM PKO BP.

Według analityków, w przyszłym roku ceny spot w Polsce mogą być bardzo zmienne, zwłaszcza jeżeli zmaterializują się ryzyka dla wydobycia takie jak zamykanie kopalń (np. Sośnica), ograniczanie wydobycia a nawet strajk na Śląsku.

"Dodatkowo, po sprzedaży kopalń do Węglokoksu bilans KW znacząco poprawi się i mamy nadzieję, że wpłynie to na politykę cenową tej firmy, zwłaszcza w świetle wzrostu cen energii 2015 r. o 5-6% r/r. Warto również zwrócić uwagę, że obecnie cena węgla w Polsce jest równa cenie węgla w ARA dzięki znaczącemu osłabieniu się PLN do USD" - czytamy dalej.

Analitycy biura oczekują stabilizacji cen węgla energetycznego na świecie z lekką tendencją zwyżkową na poziomie 70-75 USD/t (ARA, 6000 kcal). Zwracają z jednej strony na słaby popyt i nadpodaż mocy, a z drugiej - na powoli zaczynające się zamknięcia (np. Glencore).

Obecne ceny węgla koksowego oznaczają straty dla 40-50% produkcji eksportowanej drogą morską, wskazali też analitycy. Na przyszły rok oczekiwane są cięcia wydobycia o 20 mln ton.

"Zakładamy ostrożnie płaską cenę benchmarku w 2015 r. (120 USD/t) i utrzymanie premii w Europie na poziomie 12 USD/t. W średnim terminie cena równowagi jest naszym zdaniem wyżej, około 150 USD/t, i wynika z krzywej kosztów (ważny jest potencjał do redukcji kosztu jednostkowego oraz kurs USD/AUD) oraz zwrotu z zainwestowanego kapitału" - napisali w raporcie.

Według nich, w 2015 r. rozpocznie się proces zamykania mocy produkcyjnych kopalni węgla koksowego na świecie ponieważ 30-40% kopalnie produkujących węgiel przeznaczony do eksportu drogą morską notuje obecnie straty. "Łączne cięcia produkcji mogą sięgnąć 20 mln ton, ale z drugiej strony otworzą się nowe moce na poziomie 7 mln ton. Jednak ze względu na słabnącą produkcję stali w Chinach szacuje się, że dopiero spadek podaży o 30-40 mln ton pozwoli na wzrost ceny" - argumentują.

DM PKO BP zwrócił też uwagę, że trudna sytuacja na Śląsku doprowadziła do momentu, kiedy zmiany doraźne (sprzedaż zapasów poniżej kosztów itp.) są niewystarczające. Konieczne są zmiany strukturalne.

"Obecnie trwa dyskusja na temat zawieszenia przywilejów w górnictwie, które stanowią olbrzymie obciążenie. Dodatkowo, zakup 4-5 kopalni przez Węglokoks wydaje się bardzo prawdopodobny. Dla rynku kluczowe pozostaje pytanie: o ile i jak szybko będzie spadać wydobycie na Śląsku (niski capex, zamknięcia kopalń) oraz jak mocno uda się ograniczyć koszty pracy. Zaangażowanie kapitałowe sektora energetycznego wydaje nam się mniej prawdopodobne, choć nie da się go wykluczyć" - konkludują analitycy.

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.