Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 11.12.2014 (ISBnews/ TFI PZU) - Wystąpienie szefa ECB Mario Draghiego, sprzedaż detaliczna i liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA to publikacje z dzisiejszego kalendarium, które przyciągać będą uwagę inwestorów. Wydaje się jednak, że to za mało by odwrócić negatywną tendencję obserwowaną na rynkach akcji.

Od początku tygodnia indeks największych spółek warszawskiej giełdy spadł o -2,75 proc., z łatwością pokonując "po drodze" punkty wsparcia przy 2430, 2400 i 2380 punktach. O nienajlepszej kondycji naszego rynku świadczy też silna wyprzedaż z ostatniej godziny wczorajszych notowań. Niestety, wszystko wskazuje zatem na możliwe pogłębienie dotychczasowej przeceny.

WIG20 od roku porusza się w trendzie bocznym, którego przedział wyznaczony jest przez poziomy 2300 i 2550 punktów. Posługując się analizą techniczną, w obecnej sytuacji najbardziej prawdopodobny jest test dolnego ograniczenia wspomnianego kanału. Zanim do tego dojdzie, częściowe wyhamowanie przeceny może mieć miejsce przy 2350 punktach.

Ta mało optymistyczna dla akcjonariuszy prognoza zwraca uwagę także na inny fakt - dalsza przecena na warszawskim parkiecie może sprawić, że pomimo rekordów indeksów w zachodniej części naszego kontynentu i na Wall Street, żaden z głównych indeksów GPW w tym roku nie zyska na wartości (jak to ma już miejsce w przypadku WIG20).

Piotr Krawczyński

TFI PZU

(ISBnews/ TFI PZU)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.