Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 02.02.2015 (ISBnews) - Rozważana przez Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) fuzja spółek energetycznych ma głębokie uzasadnianie z punktu widzenia zarówno samych firm, jak i bezpieczeństwa polskich konsumentów, uważa ekspert dużego banku inwestycyjnego z doświadczeniem w prowadzeniu procesów połączeniowych i inwestycyjnych. Ponieważ jednak obecnie są to wyłącznie wstępne plany, należy dać MSP czas na przedstawienie swoich koncepcji. Dotyczy to także akcjonariuszy mniejszościowych, którzy już na wstępie zgłaszają spore wątpliwości.

"Jako osoba pracująca przy wielu wydarzeniach na rynku kapitałowym, podczas których należało godzić interesy akcjonariuszy mniejszościowych oraz dominujących, a jednocześnie połączyć to wszystko z interesem kraju i obywateli płacących podatki wiem, że jest to proces bardzo skomplikowany i oczekiwania każdej ze stron należy wypośrodkować. Natomiast w przypadku zapowiadanej fuzji firm energetycznych jest to tym ważniejsze, że taki krok jest niezbędny dla dalszego rozwoju polskiego sektora i nikt nie może poczuć się pokrzywdzony" - powiedział w rozmowie z ISBnews przedstawiciel jednego z banków inwestycyjnych.

Ekspert przypomina, że podstawowym czynnikiem determinującym resort skarbu do planów konsolidacyjnych są wielkość i możliwości inwestycyjne rodzimych podmiotów. W porównaniu bowiem z europejskimi spółkami z sektora energetycznego cztery największe polskie firmy są po prostu mniejsze. Kapitalizacja PGE wynosi obecnie ok. 9 mld euro, a Taurona, Energi i Enei - po ok. 2 mld euro. Tymczasem francuski EdF ma 45 mld euro, niemiecki E.ON i RWE mają odpowiednio: 27 mld i 15 mld euro, włoski Enel 38 mld euro, a czeski CEZ - 11 mld euro.

"Aby skutecznie się rozwijać i konkurować, należy mieć określoną skalę działalności. Po drugie zaś, wszyscy chcemy mieć prąd w gniazdku i po cenie, na którą nas stać, a zapewnienie tego jest w powszechnym odczuciu obowiązkiem rządu. Aby to osiągnąć, są dwa sposoby: posiadanie określonej ilości zainstalowanych i działających megawatów oraz systematyczne inwestycje w modernizację infrastruktury" - zaznaczył.

Tymczasem w Polsce posiadamy tak duży odsetek starych i będących blisko wyłączenia bloków, że konieczna jest budowa nowych. Do tego zaś niezbędne są inwestycje, co wymaga także pewnych strategicznych decyzji.

"Konieczne jest więc oprócz przemyślanej strategii, przygotowanie planu finansowania ogromnych inwestycji, a więc współpraca z sektorem finansowym. A taki proces jest łatwiejszy w przypadku firm silnych i konkurencyjnych, które będą bardziej wiarygodnym partnerem dla instytucji finansowych" - podkreślił przedstawiciel banku inwestycyjnego.

Ekspert wskazuje także na trudne, w tym kontekście, położenie akcjonariuszy mniejszościowych, którzy nie wiedząc, jaki ostatecznie kształt przybierze propozycja ministra skarbu mogą czuć się niewystarczająco poinformowani. Na łamach mediów domagają się jak najwcześniej informacji o planach resortu.

"Rozumiejąc ich niepokój, uważam jednak, że MSP musi najpierw przygotować konkretną oraz przemyślaną strategię. Dlatego trzeba dać MSP czas na przygotowania, szczególnie, że na dziś mamy do czynienia dopiero z wypracowywaną koncepcją" - zaapelował bankier.

"MSP w swych publicznych wypowiedziach podkreśla, że proces odbędzie się z poszanowaniem praw akcjonariuszy mniejszościowych. Należy także pamiętać, że Skarb Państwa jest także współwłaścicielem i nie leży w jego interesie działanie na niekorzyść sektora energetycznego" - dodał.

Akcjonariusze mniejszościowi - głównie fundusze inwestycyjne - zgłaszają obawy, że w procesie konsolidacji sektora ich akcje w niektórych państwowych spółkach energetycznych stracą na wartości.

Według eksperta z banku inwestycyjnego, ważnym podkreślenia jest fakt, że z finansowego punktu widzenia połączenia polskich spółek energetycznych mogą oczywiście mieć głęboki sens, wzmacniając ich fundamenty i siłę konkurencyjną. Z jednym zastrzeżeniem - tylko gdy proces będzie dobrze przygotowany i skutecznie wdrażany.

"Pozytywnym przykładem takiego działania MSP jest Grupa Azoty, choć oczywiście powody koncentracji sektora chemicznego były inne. Niemniej sprawnie przygotowano i wdrożono dobrą strategię co przyniosło wymierne korzyści dla akcjonariuszy mniejszościowych. W przypadku energetyki nie ma potrzeby takiego pośpiechu, więc wszyscy powinni pozwolić resortowi skarbu skupić się na analizach, przygotowaniu i przedstawieniu propozycji, a nie na narzekaniu na tak wstępnym etapie" - wskazał bankier.

W jego ocenie, należy także pamiętać, że Skarb Państwa jest również współwłaścicielem i w jego interesie leży działanie na korzyść sektora energetycznego.

W ub. tygodniu Kazimierz Grajcarek, kierujący Sekretariatem Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność, poinformował, że MSP przedstawiło scenariusze połączenia Polskiej Grupy Energetycznej (PGE) z Energą i Taurona Polskiej Energii z Eneą.

Na początku stycznia br. minister skarbu Włodzimierz Karpiński zapowiedział, że MSP przedstawi do końca stycznia założenia konsolidacji polskiego przemysłu energetycznego tj. spółek energetycznych w nadzorze ministra skarbu: Enei, Taurona, PGE i Energi.

Na początku grudnia ub. r. Karpiński poinformował agencję ISBnews, że uważa konsolidację polskiego sektora energetycznego, z punktu widzenia polskiego przemysłu, za godną rozważenia.

Lesław Kretowicz

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.