Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 19.02.2015 (ISBnews/ Superfund TFI) - Sytuacja na rynku ropy naftowej ostatnio dostarcza inwestorom wiele emocji. O ile jeszcze na przełomie ubiegłego i bieżącego tygodnia nastroje na tym rynku były optymistyczne, o tyle wczoraj strona podażowa wyraźnie zaznaczyła swoją siłę. Cena amerykańskiej ropy naftowej spadła wczoraj o imponujące 5,3%, a o niewiele mniej przeceniona została europejska ropa gatunku Brent.

Większa zniżka notowań ropy naftowej właśnie w Stanach Zjednoczonych ma swoje uzasadnienie, bowiem główną przyczyną wczorajszego zjazdu cen tego surowca w dół były informacje i komentarze dotyczące zapasów ropy naftowej w USA. Dzisiaj, z jednodniowym opóźnieniem wynikającym z poniedziałkowego świętowania Dnia Prezydenta w USA, ma zostać opublikowany cotygodniowy raport amerykańskiego Departamentu Energii dotyczący zmiany zapasów paliw w Stanach Zjednoczonych.

Inwestorzy oczekują, że w raporcie tym departament pokaże znaczący wzrost zapasów ropy naftowej w USA w minionym tygodniu. Jeszcze na początku tygodnia oczekiwano, że będzie to wzrost o 3,1 mln baryłek, jednak te oczekiwania zostały zweryfikowane po pojawieniu się wczorajszego raportu Amerykańskiego Instytutu Paliw (API) na temat zapasów. W publikacji tej API podało, że w minionym tygodniu zapasy ropy naftowej w USA wzrosły aż o 14,3 mln baryłek do poziomu 428 mln baryłek. W samym tylko rejonie Zatoki Meksykańskiej zapasy zwiększyły się o 8,2 mln baryłek.

Wprawdzie API przy przygotowywaniu raportów ma nieco gorszy dostęp do informacji niż Departament Energii, jednak wnioski z obu raportów na ogół są bardzo podobne. Można się więc spodziewać, że dzisiaj departament również poda, że w minionym tygodniu zapasy ropy naftowej w USA wyraźnie wzrosły, a ich poziom osiągnął nowy rekord.

Powyższy scenariusz jest już prawdopodobnie zdyskontowany w cenach ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych. Jeśli więc Departament Energii zaprezentuje dzisiaj jedynie nieznaczny wzrost zapasów, to może to doprowadzić do ruchu cen ropy naftowej w górę. Jeśli natomiast dane API się potwierdzą, to notowania ropy naftowej mogą kontynuować spadki.

Paweł Grubiak, Członek Zarządu, Doradca Inwestycyjny w Superfund TFI

(ISBnews/ Superfund TFI)

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem