Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 02.03.2015 (ISBnews) - Zaawansowanie budowy terminalu LNG w Świnoujściu znacznie poprawiło się od okresu, który opisała Najwyższa Izba Kontroli (NIK) w swoim raporcie, m.in. oddalono groźbę kar za nieodebrany gaz, poinformował poinformował minister skarbu Włodzimierz Karpiński.

"Raport NIK powstał, zanim osiągnięte zostało porozumienie z partnerem katarskim w kwestii dostaw gazu do terminalu. Dzięki skutecznym negocjacjom z firmą Quatargas nie będziemy ponosić dodatkowych kosztów za nieodebrany gaz. Dziś nie jesteśmy już zakładnikiem terminów. Jesteśmy w trakcie negocjacji z włoskim wykonawcą terminalu, który wysuwa dodatkowe roszczenia finansowe nie uznawane przez stronę polską. To w związku z prowadzonymi negocjacjami z inwestorem minister skarbu zwrócił się do prezesa NIK o nie ujawnianie treści raportu, do czasu gdy zostaną sfinalizowane" - napisał Karpiński w oświadczeniu.

"W negocjacjach wykonawca wykorzystuje podany do publicznej wiadomości termin ukończenia inwestycji w lipcu 2015 r., żeby przestawiać kolejne wnioski o zwiększenie finansowania. Nie ma na to zgody. W kontekście tego, jak w ostatnich latach wzrosło bezpieczeństwo gazowe Polski, termin ma dla nas mniejsze znaczenie, ważniejsze, żeby inwestycja, która będzie służyła Polsce przez kolejnych 50 lat była najwyższej jakości i żebyśmy za nią nie przepłacili" - czytamy dalej w dokumencie.

Jak dodał, terminal LNG jest gotowy w 96%. Inwestycja weszła w najważniejszą fazę realizacyjną. Równolegle z końcowymi pracami budowlanymi, wykonywane są czynności związane z odbiorami oraz czynności przygotowawcze do próbnych rozruchów. Główne ryzyko - konieczności zapłaty za nieodebrany gaz z Kataru - o którym jest mowa w raporcie NIK zostało odsunięte, podkreślił minister.

"Dziś Polska jest bezpieczna energetycznie. Ma zabezpieczone dostawy gazu. Musimy wybudować gazoport szybko, ale nie możemy za to przepłacać. Inwestycje, które zostały zrealizowane w latach 2009-2014, czyli budowa ponad 1200 km nowych gazociągów przesyłowych oraz uruchomienie usługi wirtualnego, a następnie fizycznego rewersu na gazociągu jamalskim dały Polsce możliwość importu gazu z kierunku innego niż wschodni w wielkości do 90% realizowanego importu" - dodał Karpiński.

Wskazał jednocześnie, że jeszcze pięć lat temu 90% gazu dostarczanego do Polski pochodziło od jednego dostawcy. "Dziś techniczne możliwości importu gazu do Polski z kierunku innego niż wschodni wzrosły z 1 mld m3 w 2009 r. do ponad 10 mld m3. Przy ocenie poziomu zabezpieczenia polskiej gospodarki, do możliwości importowych należy również dodać krajowe wydobycie gazu (4,4 mld m3) i nasze rosnące możliwości magazynowe, które dziś wynoszą 2,7 mld m3, a w ciągu 2015 r. mogą wzrosnąć do 2,9 mld m3" ? podsumował szef MSP.

(ISBnews)

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem