Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 07.04.2015 (ISBnews) - Na wniosek Zarządu Morskiego Portu Gdańsk (ZMPG), na 9 kwietnia zaplanowano posiedzenie rady nadzorczej, która ma zdecydować m.in. o sprzedaży udziałów Portu Gdańskiego Eksploatacja (PGE), wynika z informacji "Pulsu Biznesu". Główne role w tym procesie grają maltański Mariner Capital Limited oraz konsorcjum PKP Cargo i Węglokoksu, które zostały poproszone o wydłużenie ofert.

Według dziennika, zwołanie rady nadzorczej jest dużym zaskoczeniem, bo co prawda ZMPG wybrał kilka miesięcy temu ofertę spółki Mariner, ale w lutym 2015 r. portowa rada oraz walne zgromadzenie, czyli Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP), zablokowały transakcję. Zasiadający w radzie portu przedstawiciele MSP negatywnie ocenili ofertę Mariner Capital Limited, twierdząc, że nie gwarantuje ona rozwoju portowej spółce oraz nie zabezpiecza realizacji inwestycyjnych deklaracji Maltańczyków.

Prezydent Gdańska i przewodniczący rady nadzorczej ZMPG Paweł Adamowicz nie chciał rozmawiać z "PB". Jasnej odpowiedzi nie udziela też MSP, informując jedynie, że posiedzenie zwołał zarząd portu.

Po wybraniu Maltańczyków polskie konsorcjum poskarżyło się szefom resortów skarbu oraz infrastruktury, że nie miało szansy przedstawić poprawionej oferty.

"Wspólnie z Węglokoksem przedstawiliśmy mocną ofertę kupna PGE. Jesteśmy gotowi do rozmów" - zapewnił "PB" rzecznik PKP Cargo Mirosław Kuk.

Jednak niejasna sytuacja irytuje Maltańczyków, którzy w oświadczeniu przesłanym "PB" wskazują, że Mariner Capital Limited nie otrzymał oficjalnego wyjaśnienia przyczyn, dla których minister skarbu uniemożliwił sfinalizowanie nabycia akcji spółki Port Gdański Eksploatacja przez niekwestionowanego zwycięzcę procedury przetargowej.

"Mariner Capital Limited jest niezwykle zdziwiony obecną postawą rady nadzorczej i ministra skarbu, ponieważ przedstawiciele ministra w radzie monitorowali proces prywatyzacji od samego początku, znali warunki przetargu i kryteria oceny ofert. Stąd obecna sytuacja budzi nasze zdziwienie i poważny niepokój co do transparentności działań prowadzonych przez radę nadzorczą" - napisano w oświadczeniu spółki.

Inny możliwy scenariusz to zmiana decyzji rady nadzorczej i zapalenie zielonego światła dla maltańskiego inwestora. Zabiegają o to związkowcy PGE, podkreślając, że Mariner zgodził się na pięcioletnie gwarancje zatrudnienia oraz utrzymanie Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy.

Związkowy domagają się szybkich decyzji prywatyzacyjnych, bo droga dzierżawa i brak inwestora mogą zakończyć się nawet bankructwem PGE. Z kolei z informacji "PB" wynika, że rządowi urzędnicy boją się sprzedać portową spółkę Maltańczykom, nie mając pewności, kto w przyszłości będzie ją kontrolował.

Obecnie spółka należy do maltańskiego biznesmena żeglugowego Marina Hili. Po lutowym zablokowaniu transakcji Ewa Pawlak, wiceprzewodnicząca rady nadzorczej PGE, uzasadniając decyzję, podkreślała, że "oczekiwaniem większości członków RN było zapewnienie (?) iż wyłoniony kontrahent i jego struktura kapitału pozostanie pod kontrolą podmiotów z siedzibą w państwach członkowskich albo skupionych wokół WTO".

Do "PB" docierają nieoficjalne sygnały, że urzędnicy boją się, iż wyemitowane przez Marinera w ubiegłym roku obligacje (30 mln euro) mogą w przyszłości być zamienione na akcje albo że obligatariusze mogą podejmować niekorzystne dla polskiego portu i gospodarki decyzje, na przykład dotyczące importu węgla. Przedstawiciele firmy Mariner ucinają spekulacje.

"Sugerują też, że akcje konkurenta, czyli PKP Cargo, mogą być przedmiotem anonimowego obrotu giełdowego. Uważają, że Skarb Państwa nie jest w stanie zagwarantować, czy kupi je podmiot unijny lub należący do WTO. Przedstawiciele Cargo zapewnili, że statut gwarantuje Skarbowi kontrolę" - czytamy w dzienniku.

(ISBnews)

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem