Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 17.04.2015 (ISBnews) - Marcowe dane dotyczące zatrudnienia i wynagrodzenia należy ocenić pozytywnie, gdyż przy wciąż spadających cenach zwiększają one siłę nabywczą gospodarstw domowych. To z kolei pozytywnie przekłada się na spożycie i ewentualny wzrost PKB w I kw. tego roku, uważają analitycy.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w styczniu wzrosło o 4,9% r/r, zaś zatrudnienie w przedsiębiorstwach zwiększyło się o 1,1% r/r. Konsensus analityków ankietowanych przez agencję ISBnews wynosił odpowiednio: 3,4% r/r i 1,2% r/r.

Dane dotyczące wzrostu płac są pewnym zaskoczeniem dla rynku, gdyż wyższy wzrost od obecnego odnotowano ostatni raz w styczniu 2012 roku. Zdaniem analityków, taka dynamika może wynikać między innymi z kilku czynników: przesunięcia premii w firmach (przesunięcie wypłat 14 pensji w górnictwie na marzec), a także z faktu, że liczba dni roboczych w marcu jest o dwa dni większa niż w lutym i o jeden dzień niż w analogicznym okresie przed rokiem. Zdaniem analityków, rynek pracy, w połączeniu z niskim poziomem cen jest wsparciem dla konsumpcji, która powinna pozostać głównym filarem wzrostu gospodarczego w tym roku.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze cytaty z wypowiedzi ekonomistów:

"Oczekujemy, że kolejne kwartały przyniosą przyspieszenie wzrostu PKB do ok. 4% w IV kw., którego źródłem będzie mocny popyt krajowy i ożywienie popytu zewnętrznego" - analitycy Banku Zachodniego WBK

"Bardzo niska inflacja, która od kilku kwartałów w dużo większym stopniu wpływa na zmiany siły nabywczej dochodów ludności niż zmiany nominalne zatrudnienia i wynagrodzeń, będzie jeszcze silnie wspierać wyniki konsumpcji prywatnej w I poł. roku" - analitycy BOŚ Banku

"Naszym zdaniem sytuacja na rynku pracy ulega stopniowej poprawie, ale presja płacowa pozostaje umiarkowana, stąd nie należy spodziewać się nasilonej presji inflacyjnej ze strony popytu" - analitycy Banku Millennium

"Pierwsze efekty ożywienia już widzimy ? prognozy bezrobocia za marzec zakładają jego spadek do poziomu 11,7%, a dziś widzimy to po wzroście zatrudnienia o 3 tys. miejsc pracy w przeciągu miesiąca. W efekcie na koniec roku możemy się spodziewać jednocyfrowej stopy bezrobocia" - prezes Work Service Tomasz Hanczarek

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Opublikowane dziś dane potwierdzają, że na rynku pracy kontynuowana jest poprawa. Przyspiesza nominalny wzrost wynagrodzeń w dużych firmach (w marcu wyniósł on o blisko 5.0%r/r i prawdopodobnie częściowo wynikał z wypłat premii i bonusów za 2014 r.), ale ponieważ utrzymuje się w Polsce deflacja siła nabywcza wynagrodzeń jest jeszcze wyższa (w marcu wzrost wyniósł 6.5%r/r). Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw także stopniowo się zwiększa (w marcu przyrosło 3.0 tys. miejsc pracy) i w kolejnych miesiącach trend ten powinien zostać utrzymany. Nowe etaty powstają, i powstawać będą, w związku z wyczerpującymi się mocami produkcyjnymi firm oraz uruchamianymi inwestycjami. Rosnący fundusz płac w sektorze przedsiębiorstw (i tym samym w całej gospodarce), obecnie najszybszy od października 2008 r., skutkować będzie wzrostem konsumpcji, choć jego część będzie zapewne przeznaczana przez gospodarstwa domowe także na oszczędności. Tempo wzrostu gospodarczego będzie według moich prognoz w tym roku wyższe niż w roku ubiegłym i wyniesie co najmniej 3.6%. Dzisiejsze dane, tak jak wszystkie inne publikowane ostatnio, nie zmieniają perspektyw polityki pieniężnej. RPP zamknęła w marcu cykl łagodzenia polityki pieniężnej i na chwilę obecną nie widzi czynników, które mogłyby skłonić ją do zmiany nastawienia. Biorąc pod uwagę optymistyczne perspektywy dla polskiej gospodarki w kolejnych kwartałach uważam, że stopy procentowe nie zostaną zmienione do końca kadencji obecnej Rady. Z kolei nowa Rada także raczej nie będzie miała powodu do szybkich działań biorąc pod uwagę przewidywany bardzo powolny proces wychodzenia Polski z deflacji" - główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek

"Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w marcu o 4,9% r/r, po wzroście o 3,2% r/r w lutym i było wyższe od oczekiwań. W naszej ocenie jest to prawdopodobnie jednorazowy ?wyskok", a przyśpieszenie wzrostu wynagrodzeń wynika z przesunięcia premii. Z całą pewnością będzie to można stwierdzić po publikacji danych o wynagrodzeniu w poszczególnych sektorach. Przeciętne zatrudnienie w niefinansowych przedsiębiorstwach zatrudniających ponad 9 osób było jednak nieco niższe od oczekiwań i wzrosło o 1,1% r/r, oraz o 3 tys. w ciągu miesiąca. Nieco gorsze od oczekiwań dane są w sprzeczności z odczytem indeksu PMI, wg którego tempo wzrostu tworzenia miejsc pracy w przemyśle wyrównało rekord badań zarejestrowany w styczniu 2014r. Potwierdza to, że opublikowane dane nie dają pełnego obrazu rynku pracy. Fundusz płac w sektorze zwiększył się w o 6,0% r/r, w ujęciu realnym odnotowano natomiast wzrost o 7,7%, najsilniejszy od co najmniej 2008r. Widać więc, że rynek pracy, w połączeniu z niskim poziomem cen jest wsparciem dla konsumpcji, która powinna pozostać głównym filarem wzrostu gospodarczego w tym roku. W kolejnych miesiącach oczekujemy nieznacznego przyśpieszenia wzrostu zatrudnienia oraz powrotu tempa wzrostu płac w okolice 3-4%. Naszym zdaniem sytuacja na rynku pracy ulega stopniowej poprawie, ale presja płacowa pozostaje umiarkowana, stąd nie należy spodziewać się nasilonej presji inflacyjnej ze strony popytu. Podtrzymujemy nasz scenariusz, zakładający stabilizację stóp procentowych do końca kadencji obecnej RPP" - analitycy Banku Millennium

"W marcu dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw wzrosła do 4,9% r/r z 3,2% r/r w lutym, mocno powyżej konsensusu rynkowego 3,4% r/r oraz naszej prognozy 3,8% r/r. Częściowo, do wzrostu dynamiki płac w marcu przyczynił się najprawdopodobniej fakt, że w lutym mieliśmy do czynienia z zaniżoną dynamiką płac w górnictwie (-8,0% r/r) z względu na przesunięcia w wypłatach premii w górnictwie w związku z obecną trudną sytuacją tego sektora (wypłata tzw. czternastych pensji w części przedsiębiorstw została rozłożona na raty), zaś w marcu dynamika płac w tym sektorze powróciła do dodatnich poziomów. Przypuszczamy, że do wysokiej dynamiki płac w marcu mógł się przyczynić również wzrost wynagrodzeń pracowników pracujących na akord w przemyśle w związku z coraz silniejszym wzrostem produkcji przemysłowej ? rozbicie sektorowe danych o płacach poznamy dopiero za tydzień w Biuletynie Statystycznym. Z kolei dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw obniżyła się do 1,1% r/r z 1,25 r/r w poprzednim miesiącu, nieznacznie poniżej rynkowego konsensusu 1,2% r/r i zgodnie z naszą prognozą. W ujęciu miesięcznym zatrudnienie wzrosło o 3 tys. etatów, jednak wysoka baza odniesienia z zeszłego roku miesiąca przełożyła się na spadek dynamiki rocznej. Oczekujemy kontynuacji dotychczasowego trendu wzrostowego liczby zatrudnionych, przy czym nie spodziewamy się już istotnych wzrostów dynamiki rocznej zatrudnienia ze względu na rosnącą bazę odniesienia z zeszłego roku" - analityk Banku Pekao Piotr Piękoś

"W marcu przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 5575,6 tys. To więcej niż w lutym (5572,6 tys.), a także więcej niż w marcu 2014 r. (5515,4 tys.). Marzec jest miesiącem, w którym na rynku pracy żegnamy zimowy zastój w części prac sezonowych. Wraz z nadejściem wiosny możemy obserwować ożywienie choćby w branży budowlanej, rolnictwie czy przetwórstwie przemysłowym. Mamy również za sobą okres Wielkanocny, który także był czasem wzmożonego zapotrzebowania na pracowników. Pierwsze efekty ożywienia już widzimy ? prognozy bezrobocia za marzec zakładają jego spadek do poziomu 11,7%, a dziś widzimy to po wzroście zatrudnienia o 3 tys. miejsc pracy w przeciągu miesiąca. W efekcie na koniec roku możemy się spodziewać jednocyfrowej stopy bezrobocia. Obok liczby miejsc pracy wzrosła również wysokość wynagrodzeń. Kwota przeciętnego miesięczne wynagrodzenia w marcu to 4214,14 zł, a więc o prawie 6% więcej niż w lutym bieżącego roku (3981,75 zł) i niemal 5% więcej niż w marcu poprzedniego roku (4017,75 zł). To dobry prognostyk w kontekście wzrastającej chęci Polaków do emigracji. Według najnowszego raportu Work Service ?Migracje Zarobkowe Polaków", rośnie liczba osób zdecydowanych na wyjazd za granicę za pracą. Głównym powodem są pieniądze" - prezes Work Service Tomasz Hanczarek "Niewątpliwie odnotowany poziom dynamiki wynagrodzeń robi wrażenie. Ostatni raz wyższą odnotowano w styczniu 2012 roku. Jeżeli przejdziemy do realnego wzrostu funduszu wynagrodzeń marcowy wynik jest jeszcze bardziej imponujący. Wzrost wyniósł 7,7 proc. rdr ? ostatnio większy był w październiku 2008, u progu światowego kryzysu finansowego. W całym pierwszym kwartale fundusz wynagrodzeń był większy o 6,7 proc. rdr, co jest doskonałym prognostykiem dla danych o konsumpcji i PKB w pierwszym i drugim kwartale bieżącego roku. Jednak skala wzrostu wynagrodzeń, przy utrzymującym się solidnym wzroście zatrudnienia i spadkach stopy bezrobocia ? wstępne szacunki mówią o jej poprawie w marcu ? każą rozważyć bardziej długookresowe implikacje. Jeżeli okaże się, że wzrost wynagrodzeń nie jest efektem jednorazowych zdarzeń dotyczących np. jednej branży (czego dowiemy się wraz z publikacją danych szczegółowych w dalszej części miesiąca), to należy zapytać, czy nie mamy do czynienia z często ostatnio zapowiadanym pojawieniem się rynku pracownika. Firmy rekrutujące pracowników, a także Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zwracały ostatnio uwagę na zmieniające się warunki na rynku pracy, który coraz częściej zaczyna wykazywać niedobór potencjalnych pracowników, w coraz liczniejszych specjalnościach, Podkreślały też, że wpłynie to na ożywienie wynagrodzeń w dalszej części roku. Nie sądzimy, by efekt ten był dominujący w dzisiejszych danych, a bardziej prawdopodobne wydaje się zdarzenie jednorazowe np. przyspieszenie wypłat premii. Z tego powodu na razie nie dostrzegamy poważnych implikacji dla polityki pieniężnej. Jednak na pewno dane za kolejny miesiąc będziemy obserwować ze zwiększonym zainteresowaniem ? potencjalne utrzymanie się wyższych wzrostów może być argumentem za szybszym niż obecnie oczekiwane rozpoczęciem cyklu podwyżek stóp" - główny ekonomista Banku BGK Tomasz Kaczor

"Dane za marzec dotyczące wielkości miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw okazały się wyraźnie lepsze od oczekiwań rynkowych. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 4,9 % r/r i zwiększyło się o 5,8 % w stosunku do lutego. Oznacza to, że wynagrodzenia wzrosły w wartościach bezwzględnych średnio aż o ponad 230 złotych. Przy ocenie danych należy jednak pamiętać, iż w lutym br. wynagrodzenia zostały zaniżone przez przesunięcie wypłat 14 pensji w górnictwie na marzec. Skutkuje to oczywiście wyższym przyrostem w odczytach marcowych. Ponadto należy mieć na uwadze, że liczba dni roboczych w marcu jest o 2 większa niż w lutym br. i o 1 niż w analogicznym okresie przed rokiem. Zatem długość czasu pracy istotna w przypadku wynagrodzeń wypłacanych w systemie akordowym oddziaływała pozytywnie na marcowe dane. W kolejnych miesiącach ze względu na efekty relatywnie wyższej bazy wynagrodzenia powinny zanotować jedynie umiarkowaną dynamikę wzrostu w ujęciu rocznym. Dzięki wciąż wysokiej deflacji cen oraz tylko nieco mniejszemu niż przed miesiącem wzrostowi zatrudnienia realny fundusz płac odnotował wzrost o 7,5 % r/r, podczas gdy w lutym wyniósł on 6,0 % r/r. Dane pokazują powolny wzrost presji płacowej, co powinno być czynnikiem korzystnym dla poziomu krajowej konsumpcji i wzrostu gospodarczego. (...) Po 3 miesiącach br. tendencje na rynku pracy wyglądają nieco lepiej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. W 2014 r. po pierwszym kwartale zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 24 tys. obecnie jest to wzrost o 26,5 tys. Pomimo poprawy są to wciąż jednak poziomy bardzo odległe od np: I kwartału 2008 r., kiedy przyrost zatrudnienia wyniósł 139 tys. Ożywienie w sferze realnej wciąż jeszcze nie przekłada się na wyraźne wzrosty po stronie zatrudnienia. Częściowo wynika to zapewne z faktu, iż firmy w okresie spowolnienia stosowały strategię ?chomikowania" miejsc pracy. Zamiast zmniejszać zatrudnienie redukowano wielkość etatów lub wynagrodzeń. W efekcie, obecnie dopiero silniejszy wzrost zamówień może przynieść bardziej spektakularne wzrosty po stronie zatrudnienia" - główny ekonomista BPS TFI Krzysztof Wołowicz

"Marcowe dane z rynku pracy zaskoczyły znacznie mocniejszym od prognoz wzrostem płac (4,9% r/r) i chociaż wzrost zatrudnienia lekko wyhamował (do 1,1% r/r), tempo wzrostu dochodów z pracy wzrosło przyspieszyło gwałtownie, sięgając poziomów z 2008 r. Na razie nie ma pewności, czy marcowy wzrost płac to trwałe przyspieszenie, czy raczej jednorazowy efekt większych bonusów, ale i tak dane pozwalają oczekiwać szybszego wzrostu konsumpcji prywatnej w I kwartale br.Szacunki wzrostu PKB za ostatnie kwartały zostały właśnie zrewidowane w górę, wskazując, że spowolnienie polskiej gospodarki w 2014 r. było jedynie symboliczne. Oczekujemy, że kolejne kwartały przyniosą przyspieszenie wzrostu PKB do ok. 4% w IV kw., którego źródłem będzie mocny popyt krajowy i ożywienie popytu zewnętrznego. Prezes NBP Marek Belka powiedział po ostatnim posiedzeniu RPP, że jedynie znaczące osłabienie aktywności gospodarczej może skłonić Radę do zmiany stanowiska odnośnie perspektyw polityki pieniężnej. W tym kontekście ostatnie dane powinny wyraźnie schłodzić rynkowe oczekiwania dot. szans na obniżki stóp. Aprecjacja złotego musiałaby naprawdę bardzo przybrać na sile, aby skłonić RPP do działania" - analitycy Banku Zachodniego WBK.

"Według naszych szacunków w ujęciu zmian miesięcznych oczyszczonych z wahań sezonowych, dynamika zatrudnienia utrzymuje się na stabilnym poziomie z przełomu roku, natomiast roczną dynamikę wzrostu zaniżają w większym stopniu efekty bazy. Ich wyraźne obniżenie od II kw. powinno sprzyjać lekkiemu wzrostowi dynamiki zatrudnienia w kolejnych miesiącach roku w kierunku 1,5% r/r. (...) Pomimo niższej dynamiki zatrudnienia, tak wysoki wzrost dynamiki wynagrodzeń przełożył się na skokowy wzrost dynamiki funduszu płac w sektorze przedsiębiorstw w marcu do 6,0% r/r z 4,5% r/r. Przy wciąż bardzo niskiej inflacji dynamika funduszu płac w ujęciu realnym wzrosła do 7,7% r/r z 6,2% r/r utrzymując się na bardzo wysokim poziomie. Bardzo niska inflacja, która od kilku kwartałów w dużo większym stopniu wpływa na zmiany siły nabywczej dochodów ludności niż zmiany nominalne zatrudnienia i wynagrodzeń, będzie jeszcze silnie wspierać wyniki konsumpcji prywatnej w I poł. roku. Jednocześnie jeżeli spełni się nasz scenariusz silniejszego wzrostu dynamiki cen począwszy od maja br., ten efekt będzie wygasał, a przy założeniu ograniczonego wzrostu zatrudnienia i nie tak dynamicznego, jak wynikałoby to z publikacji marcowych danych wzrostu płac, realny wzrost funduszu nabywczego gospodarstw domowych pod koniec roku nieco osłabnie" - analitycy BOŚ Banku.

"O ile w marcu mieliśmy do czynienia z pozytywnym efektem statystycznym podbijającym płace naliczane w systemie akordowych, to jednak efekt ten nie uzasadnia tak silnego przyspieszenia wzrostu wynagrodzeń. Choć szczegółowe dane poznamy dopiero za tydzień, to naszym zdaniem przyczyną tego było przesunięcie premii wypłacanych w górnictwie. Kolejnym czynnikiem oddziałującym w kierunku przyspieszenia płac są coraz lepsze wyniki polskiej gospodarki. Ich wpływ na dynamikę wynagrodzeń jest jednak zdecydowanie bardziej łagodny. Nie podejrzewamy, aby marcowy wzrost dynamiki był oznaką generalnego wzrostu dynamiki płac, tylko raczej efektów jednorazowych. Wprawdzie na rynku pracy w Polsce trwa ożywienie, jednak dotychczasowe wskaźniki koniunktury gospodarczej (np. NBP) nie wskazywały na nasilanie presji płacowej. W warunkach deflacji skłonność firm do podwyższania płac jest ograniczona. Dlatego uważamy, że w przyszłych miesiącach dynamika wynagrodzeń powróci do wcześniejszych poziomów, czyli ok. 3,0-3,5% r/r. Uwzględniając marcową deflację na poziomie 1,5% r/r, realny fundusz płac zwiększył się w o 7,8% r/r wobec 5,9% r/r przed miesiącem. Dla porównania, średnio w całym I kw. br. realny fundusz płac wzrósł o 6,5% r/r wobec 4,9% r/r w IV kw. ub.r., 4,6% r/r w III kw., 4,5% r/r w II kw. i 3,6% r/r w I kw. 2014 r. Dane te wskazują zatem na przyspieszenie wzrostu konsumpcji indywidualnej" - ekonomista Plus Banku Rafał Sadoch.

(ISBnews)

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.