Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 24.04.2015 (ISBnews) - PZL-Świdnik uważa, że wykluczenie firmy z udziału w dalszym postępowaniu przetargowym na zakup 70 śmigłowców dla polskiej armii jest wynikiem błędnej interpretacji jej oferty, podała spółka w oświadczeniu.

"W przekonaniu PZL-Świdnik złożona oferta jest zgodna z wymaganiami przetargu, została złożona w dobrej wierze, a zaproponowane rozwiązanie służy jak najpełniejszemu zaspokojeniu ambitnych wymagań polskiej armii. (...) W naszym przekonaniu mamy do czynienia z błędną interpretacją naszej oferty, której skutkiem było wykluczenie PZL-Świdnik z udziału w dalszym postępowaniu przetargowym" - czytamy w oświadczeniu.

PZL napisała także w oświadczeniu m.in., że informacje przekazane w mediach społecznościowych odnosiły się do publicznie stawianego przez Ministerstwo Obrony Narodowej (MON) zarzutu, jakoby pierwsze dostawy śmigłowców z PZL-Świdnik miały mieć miejsce w 2019 roku. Prezes PZL-Świdnik odnosił się wyłącznie do powyższego zarzutu broniąc dobrego imienia spółki oraz dbając o właściwą informację przekazywaną opinii publicznej, a jego wypowiedzi odnosiły się wyłącznie do daty, która została błędnie podana przez przedstawicieli MON.

Spółka zaprzecza także, jakoby oferowany przez naszą firmę AW149 był śmigłowcem cywilnym i stwierdza, że zaproponowany przez PZL-Świdnik produkt jest najnowocześniejszym śmigłowcem w swojej klasie, najbezpieczniejszym dla żołnierzy i zapewnia największy komfort pracy pilotów, a "sądząc po informacjach upublicznionych przez przedstawicieli MON jest także rozwiązaniem znacznie tańszym niż wybrana oferta".

"Odbieramy z przykrością fakt, że prowadzenie publicznej dyskusji w sytuacji, w której jedna ze stron nie ma możliwości pełnego informowania o szczegółach oferty nie zapewnia pełnej przejrzystości zasad prowadzonego postępowania, a co więcej, może wprowadzać opinię publiczną w błąd i godzić w dobry wizerunek naszej firmy, którego jesteśmy zobowiązani chronić. Skomplikowane sprawy formalne i techniczne powinny stanowić domenę dyskusji prawników i ekspertów technicznych, na co PZL-Świdnik jest gotowy w każdym momencie" - czytamy dalej w oświadczeniu.

MON zdecydował, że do kolejnego etapu przetargu na wyposażenie polskiej armii przeszedł wielozadaniowy śmigłowiec H225M - produkowany przez francusko-niemieckie konsorcjum Airbus Helicopters. W przetargu, oprócz Francuzów, startowali Amerykanie (Sikorsky Aircraft) z produkowanym w PZL Mielec Black Hawkiem oraz włosko-brytyjska grupa AgustaWestland ze śmigłowcem AW149 z zakładów PZL Świdnik.

Przetarg dotyczy wyposażenia polskiej armii w 70 wielozadaniowych śmigłowców. Wartość przetargu jest szacowana na 13 mld zł.

(ISBnews)

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem