Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warszawa, 30.06.2015 (ISBnews) - Zamachy w Tunezji oraz napięta sytuacja polityczna w Grecji nie będą miały wpływu na na sytuację operacyjną oraz finansową Enter Air, poinformował ISBnews członek zarządu, dyrektor generalny Enter Air Grzegorz Polaniecki. Podkreślił, że spółka jest także odporna na wahania kursowe, ponieważ większość transakcji rozlicza w dolarach.

"Tunezja w ostatnich latach była niszowym kierunkiem w siatce lotów Enter Air i również w obecnym sezonie jest śladową destynacją w programie handlowym spółki. Ściśle natomiast współpracujemy z biurami podróży i udostępniliśmy samoloty, które zabierają turystów z Tunezji. Wspólnie z biurami podróży także pracujemy nad przekierowaniem turystów na inne kraje" - powiedział ISBnews Polaniecki.

Dyrektor przypomniał, że Enter Air obsługuje ponad 160 tras wakacyjnych z Polski, a ponadto dysponuje bardzo dużą flotą, dającą spółce elastyczność i możliwość natychmiastowej reakcji na jakiekolwiek problemy.

"Kryzys w Tunezji nie będzie miał wpływu na sytuację operacyjną oraz finansową Enter Air zarówno w krótkim, jak i dłuższym terminie" - zapewnił.

W jego ocenie, także napięta sytuacja w Grecji - a kraj ten jest od wielu lat jednym z najbardziej popularnych krajów turystycznych - nie budzi obaw Enter Air. Prawie cały ruch turystyczny odbywa się na wyspach oraz w kurortach oddalonych od stolicy kraju i dużych miast, a zamieszki w tym kraju sprzed kilku lat temu nie miały żadnego wpływu na ruch turystyczny.

"Nie ma więc podstaw do niepokoju także teraz. Nie mamy też żadnych sygnałów od tour operatorów, by były jakiekolwiek obawy dotyczące bieżącego sezonu, który jest bardzo dobrze zakontraktowany i sprzedany. Jeśli kryzys w Grecji pogłębi się, spadną ceny, co nigdy nie odstrasza turystów. Nie przewidujemy konieczności zamiany destynacji greckich na inne" - podkreślił Polaniecki.

Dyrektor generalny Enter Air dodał, że także tour operatorzy nie zgłaszają żadnej takiej potrzeby. Co więcej, spółka ma oficjalną informację od swojego partnera w Grecji, który obsługuje ją w portach greckich, że sytuacja jest bardzo stabilna i operacje są i będą wykonywane bez zakłóceń.

"Spółka nie ponosi istotnego ryzyka kursowego, posiadając zdecydowaną większość przychodów i kosztów w dolarach. Ewentualny wzrost kursu dolara w stosunku do euro i PLN zwiększy nominalnie przychody spółki, jednak bez żadnego negatywnego wpływu na wyniki" - podsumował Polaniecki.

Enter Air jest największą czarterową linią lotniczą działającą w Polsce i jednocześnie największym prywatnym przewoźnikiem lotniczym w naszym kraju. Grupa realizuje połączenia dla czołowych polskich i zagranicznych biur podróży latając do ponad 30 krajów od Islandii i Portugalii po Kenię i Tajlandię. Flota Enter Air składa się z 17 samolotów Boeing 737.

Oferta publiczna do 7 mln akcji nowej emisji Enter Air rozpoczęła się 22 czerwca. Cena maksymalna została ustalona na 19 zł, ale spółka podała, że wartość oferty wyniesie ok. 110 mln zł. Pozyskane środki zostaną przeznaczone na odnowienie floty samolotów. Debiut na GPW planowany jest około 16 lipca.

Sebastian Gawłowski

(ISBnews)

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem